Krzysztof Przybył: Edukacja lepsza od regulacji

0
25

Ministerstwo Finansów pracuje nad ustawą, która już na etapie przygotowań wzbudziła dyskusję. Chodzi o przepisy, które ograniczają oprocentowanie pożyczek. Przygotowywaną regulację krytykują najbardziej firmy pożyczkowe, które argumentują, że restrykcyjne ograniczenia będą prezentem dla szarej strefy i dla lombardów – tam bowiem zapewne zwrócą się osoby, które nie mogą otrzymać pożyczki w banku. Przy okazji ogłoszono niezwykle interesujące wyniki badań przeprowadzonych przez Instytut Homo Homini. Okazuje się, że pożyczamy coraz więcej, ale jednocześnie nie uważamy, że nasze problemy z zadłużeniem to wina „złych banków” – możemy przeczytać w najnowszym wpisie na blogu Krzysztofa Przybyła, prezesa Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”.

Aż 70% ankietowanych przez Homo Homini zadeklarowało, że bierze pożyczki na bieżące potrzeby. Co ciekawe, Polacy są innego zdania niż politycy, którzy uważają, że w pułapkę zadłużenia wpędzają firmy pożyczkowe. Ponad 40% badanych stwierdziło, że za zadłużeniową pętlę ponoszą winę przede wszystkim osoby, które nierozważnie zaciągają pożyczki albo biorą kredyty. Jesteśmy więc bardzo realistyczni w ocenie przyczyn tego problemu. Mit, zgodnie z którym perfidny bank albo firma pożyczkowa skłania ufnego klienta do zaciągnięcia zobowiązania, którego nie będzie w stanie spłacić, jest dla Polaków niewiarygodny. 30% jako główny powód problemów z długami wskazuje złą sytuację na rynku pracy i brak stabilnych źródeł dochodu. Jedynie 11% uznaje, że kredyty i pożyczki są zbyt łatwo dostępne. Inna ciekawostka: Polacy bardziej, niż firm pożyczkowych z szarej strefy boją się… lombardów – pisze Autor.

Więcej: krzysztofprzybyl.natemat.pl