Zmiana czasu na letni 2026. Jak wpływa na zdrowie? Ekspert wyjaśnia

Fot. Pexels

W nocy z soboty na niedzielę, z 28 na 29 marca, nastąpi zmiana czasu na letni. O godzinie 2.00 wskazówki zegarów przesuniemy na 3.00, co oznacza, że doba będzie krótsza o jedną godzinę. Choć dla wielu osób to jedynie symboliczna korekta, dla organizmu może oznaczać poważne konsekwencje zdrowotne.

Zmiana czasu a zegar biologiczny człowieka

Jak podkreśla Jakub Mazurkiewicz, psycholog z Uniwersytetu SWPS, zmiana czasu to dla organizmu realne obciążenie fizjologiczne. Ekspert zwraca uwagę na różnicę między trzema pojęciami: czasem słonecznym, społecznym i biologicznym.

Czas słoneczny wynika z naturalnego cyklu dnia i nocy, czas społeczny to godzina wskazywana przez zegarki, natomiast zegar biologiczny odpowiada za rytm dobowy organizmu – reguluje sen, temperaturę ciała oraz wydzielanie hormonów.

„Nasz zegar biologiczny w dużej mierze opiera się na czasie słonecznym. Kiedy wstaje słońce, nasze ciało hamuje wydzielanie melatoniny (zwanej potocznie »hormonem snu«) oraz zwiększa ilość kortyzolu (potocznie nazywanego »hormonem stresu«). To działanie ma na celu wybudzić nas ze snu i przygotować organizm na wyzwania nadchodzącego dnia” – wyjaśnił psycholog.

Jetlag społeczny i jego konsekwencje

Przesunięcie czasu o godzinę do przodu powoduje zaburzenie synchronizacji między rytmem biologicznym a czasem społecznym. Zjawisko to określane jest jako tzw. jetlag społeczny.

„Po zmianie czasu społecznego, gdy poziom melatoniny jest jeszcze wysoki, dzwoni budzik. Następuje wyrzut kortyzolu, co prowadzi do zwężenia naczyń krwionośnych i wzrostu ciśnienia krwi. Ponadto słońce zachodzi teraz »później« według czasu na zegarku. Inaczej mówiąc, światło dociera do naszych oczu dłużej w ciągu dnia. To z kolei hamuje wydzielanie melatoniny wieczorem, co sprawia, że nie czujemy się śpiący. Taka zmiana stanowi dla organizmu pewnego rodzaju stres fizjologiczny. Badania wskazują, że w tym okresie poziom kortyzolu może wzrosnąć o około 4,8 proc.” – opisał Jakub Mazurkiewicz.

Wzrost ryzyka chorób i wypadków

Zmiana czasu na letni wiąże się także z mierzalnymi skutkami zdrowotnymi. W pierwszych dniach po przestawieniu zegarków rośnie liczba hospitalizacji z powodu niedokrwiennego udaru mózgu (o ok. 3 proc.) oraz ryzyko wystąpienia ostrego zawału serca (o ok. 4 proc.).

Dodatkowo badania wskazują na wzrost liczby wypadków drogowych. Jak przypomniano w komunikacie uczelni, ryzyko śmiertelnego wypadku wzrasta nawet o 30 proc. w dniu zmiany czasu z zimowego na letni.

„Badania wskazują, że zmiana czasu na letni ma negatywny wpływ na naszą pamięć, uwagę oraz zdolność do oceny sytuacji. Stąd ten wzrost wypadków samochodowych. Niestety, to jeszcze nie koniec. Skoro nasza pamięć i uwaga się pogorszyły, to słabsze są również zdolność do przyswajania nowego materiału, wyniki w nauce, produktywność i wydajność – zarówno w pracy, jak i w sporcie” – zauważył Jakub Mazurkiewicz.

Czy zmiana czasu ma jeszcze sens?

Zmiana czasu została wprowadzona ponad 100 lat temu, aby lepiej wykorzystywać światło słoneczne i oszczędzać energię. Od lat toczy się debata na temat jej sensowności. Obecnie – jak wskazują eksperci – nie przynosi już znaczących korzyści w tym zakresie.

Coraz więcej naukowców postuluje odejście od zmiany czasu. Wśród nich jest niemiecki biolog Till Roenneberg, który wskazuje, że tzw. czas zimowy (standardowy) jest lepiej zsynchronizowany z naturalnym rytmem organizmu.

Kto najbardziej odczuwa zmianę czasu?

Najbardziej narażone na negatywne skutki zmiany czasu są konkretne grupy społeczne. Należą do nich:

  • nastolatkowie,
  • osoby pracujące na porannych zmianach,
  • seniorzy,
  • osoby przewlekle chore i przyjmujące leki.

W ich przypadku zaburzenie rytmu dobowego może mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje zdrowotne.

Jak przygotować się do zmiany czasu? Praktyczne wskazówki

Eksperci podkreślają, że choć nie mamy wpływu na samą zmianę czasu, możemy ograniczyć jej skutki. Kluczowa jest odpowiednia higiena snu i stopniowe przygotowanie organizmu.

„Na tydzień przed zmianą czasu można stopniowo zacząć przesuwać porę, o której kładziemy się spać, np. o 10 minut dziennie. W ten sposób dajemy organizmowi możliwość przystosowania się do zmiany jeszcze zanim ona nastąpi, a tym samym potencjalnie łagodzimy negatywne skutki nagłej zmiany rytmu dobowego” – radził Jakub Mazurkiewicz.

Fot. Pexels

Ekspert zaleca również ograniczenie ekspozycji na światło niebieskie wieczorem, zwłaszcza korzystania ze smartfonów i innych urządzeń elektronicznych przed snem.

„Choć na zmianę czasu nie mamy bezpośredniego wpływu, możemy ograniczyć wiążące się z tym negatywne konsekwencje. Właściwa higiena snu i drobne modyfikacje codziennych nawyków pozwalają organizmowi łatwiej przystosować się do tej zmiany. Zegarek w domowym sprzęcie AGD możemy przestawić od razu, ale nasz zegar biologiczny wymaga większego poświęcenia. Warto zapewnić organizmowi przestrzeń na stopniową adaptację” – podsumował Jakub Mazurkiewicz.

Źródło i cała informacja: naukawpolsce.pl