<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Magdalena Lenda - RAPORT CSR</title>
	<atom:link href="https://raportcsr.pl/tag/magdalena-lenda/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description>Społeczna odpowiedzialność biznesu</description>
	<lastBuildDate>Sat, 16 Jul 2022 16:33:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>Magdalena Lenda: Międzynarodowy Dzień Małpy zaczął się od żartu</title>
		<link>https://raportcsr.pl/magdalena-lenda-miedzynarodowy-dzien-malpy-zaczal-sie-od-zartu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogusław Mazur]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Dec 2021 06:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[dzień małpy]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Lenda]]></category>
		<category><![CDATA[małpy]]></category>
		<category><![CDATA[nosacz]]></category>
		<category><![CDATA[raport CSR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=30057</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pozytywny przekaz w mediach może być bardzo skuteczny w informowaniu o problemach ochrony zwierząt. Dowodzą tego memy z nosaczem sundajskim – mówi dr Magdalena Lenda z Instytutu Ochrony Przyrody PAN. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/magdalena-lenda-miedzynarodowy-dzien-malpy-zaczal-sie-od-zartu/">Magdalena Lenda: Międzynarodowy Dzień Małpy zaczął się od żartu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pozytywny przekaz w mediach może być bardzo skuteczny w informowaniu o problemach ochrony zwierząt. Dowodzą tego memy z nosaczem sundajskim – mówi dr Magdalena Lenda z Instytutu Ochrony Przyrody PAN.</strong></p>
<p><strong>Skąd się wziął, obchodzony 14 grudnia, Międzynarodowy Dzień Małpy?</strong></p>
<figure style="width: 209px" class="wp-caption alignleft"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="details-image" draggable="false" src="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/M-Lenda-8-e1639418440963.jpg" alt="" width="209" height="290" /><figcaption class="wp-caption-text">Dr Magdalena Lenda</figcaption></figure>
<p>Międzynarodowy Dzień Małpy, „Monkey Day”, jest zupełnie oddolną inicjatywą amatorów &#8211; studentów, którzy przez przypadek przekuli żart w międzynarodowe święto. Według tradycji, w tym dniu ludzie powinni albo zachowywać się jak małpy lub inne ssaki naczelne, albo przynajmniej dowiedzieć się o nich czegoś nowego.</p>
<p>Tu ciekawostka: w języku angielskim &#8211; z którego wywodzi się nazwa święta &#8211; są dwa podstawowe określenia na małpy: „monkey” i „ape”. „Monkey” odnosi się do małp szerokonosych z odkrytego w XVI wieku Nowego Świata. Chodzi na przykład o uakari, małpę z purpurową twarzą, czy maleńką, wielkości dłoni, wyglądającą jak kot, pigmejkę karłowatą. „Monkey” to również małpy koczkodanowate ze Starego Świata, czyli Europy, Afryki i Azji. Tutaj przykładem mogą być nosacz – małpa z wielkim, zwisającym nosem. Albo pawiany, mające futro wszędzie z wyjątkiem twarzy i końca pleców czy makaki, znane z kradzieży jedzenia i aparatów fotograficznych na skale Gibraltaru.</p>
<p>Natomiast „apes” odnosi się do naszych najbliższych krewnych, małp człekokształtnych z rodziny Hominidae, do których należą orangutany, goryle, szympanse i my &#8211; Homo sapiens. Wspomniane zwierzęta należą do tego samego rzędu – ssaków naczelnych, Primates. Dzień Małpy obejmuje wszystkie naczelne. Czyli 14 grudnia można się zachowywać jak szympans, nosacz, uakari, wyrak czy lemur. Lecz niekoniecznie jak pawian, z racji jego „stroju”.</p>
<p><strong>Za żartobliwym początkiem święta kryją się poważne sprawy. Jakimi kolorami można narysować obraz ochrony różnych gatunków małp?</strong></p>
<p><img decoding="async" class="size-medium wp-image-30052 alignright" src="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-cesar-aguilar-1123771-Orangutan-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" srcset="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-cesar-aguilar-1123771-Orangutan-300x200.jpg 300w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-cesar-aguilar-1123771-Orangutan-768x512.jpg 768w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-cesar-aguilar-1123771-Orangutan-675x450.jpg 675w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-cesar-aguilar-1123771-Orangutan-1536x1024.jpg 1536w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-cesar-aguilar-1123771-Orangutan-2048x1365.jpg 2048w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-cesar-aguilar-1123771-Orangutan-696x464.jpg 696w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-cesar-aguilar-1123771-Orangutan.jpg 1024w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Problem ginięcia naszych krewnych staje się w mediach coraz bardziej popularny. I całe szczęście, bo mamy szansę ich uratowania zanim bezpowrotnie wymrą. W przypadku niektórych gatunków, takich jak choćby orangutany, może się to stać jeszcze za naszego życia. <a href="http://www.primate-sg.org/eaten_to_extinction"><strong>Według IUCN 50 proc. ssaków naczelnych jest zagrożonych wyginięciem</strong></a>. Przyczyną zagrożeń oczywiście jest nasza aktywność – wycinka lasów w rejonie występowania naczelnych mająca przeznaczyć tereny pod przemysł czy uprawy palmy olejowej, soi oraz innych roślin użytkowych. Nie jest tajemnicą, że są kraje, w których jada się małpy.</p>
<h2><strong>Małpy, pseudomedycyna i słodkie filmiki</strong></h2>
<p>Padają one też łupem kłusowników, po czym stają się puchatymi zwierzętami domowymi, trafiają do minizoo, sanktuariów, w których turyści słono płacą za zdjęcia z nimi. Część jest zabijana ponieważ ich części ciała są mitycznym składnikiem pseudomedycznych uzdrawiających specyfików. Przykładem są tu losy nosaczy, na które kłusuje się aby pozyskać z wnętrzności bezoary, czyli kamienie, które powstają z niestrawionych treści pokarmowych. <a href="http://wildlifetraderesearch.org/files/a19_meijaardnijman_nlarvatus_biolconserv_2000.pdf"><strong>Nosacze są zabijane a bezoary trafiają do tradycyjnych specyfików medycyny naturalnej</strong></a>.</p>
<p><img decoding="async" class="size-medium wp-image-30064 alignleft" src="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/malpy-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" srcset="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/malpy-300x200.jpg 300w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/malpy-768x512.jpg 768w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/malpy-675x450.jpg 675w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/malpy-1536x1024.jpg 1536w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/malpy-2048x1365.jpg 2048w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/malpy-696x464.jpg 696w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Dzień Małpy jest okazją do przypomnienia w mediach o problemach z przetrwaniem małp i innych ssaków naczelnych. Jest to ważne, ponieważ większość ludzi zna te zwierzęta z telewizji, internetu, gdzie bardzo często wykorzystuje się ich wizerunki w filmach, kreskówkach, reklamach, śmiesznych obrazkach czy słodkich filmikach. Powszechność użycia wizerunków małp i innych popularnych zwierząt w wirtualnej lub telewizyjnej rzeczywistości doprowadziła do tego, że ludzie myślą, iż te zwierzęta są liczne w naturze i wcale nie wymagają ochrony. <a href="https://journals.plos.org/plosbiology/article?id=10.1371/journal.pbio.2003997"><strong>Ludzie dosłownie mylą populacje wirtualne z rzeczywistymi</strong></a>.</p>
<p><strong>Pani ze swoim zespołem opracowała i zamieściła artykuł w „Conservation Biology”, dotyczący wpływu memów z nosaczem sundajskim na zwiększenie świadomości ludzi o groźbie wyginięcia tego gatunku małp z Borneo. Co skłoniło Panią do zajęcia się takim tematem?</strong></p>
<p>Dokładniej był to artykuł o roli śmiesznych memów w zwróceniu uwagi na prawie nieznany u nas wcześniej gatunek małpy, który żyje na wyspie Borneo, oddalonej o 10 tys. km od Polski.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-30061 alignleft" src="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-pixabay-63314-Nosacz2-scaled-e1639415062127-300x255.jpg" alt="" width="300" height="255" srcset="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-pixabay-63314-Nosacz2-scaled-e1639415062127-300x255.jpg 300w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/pexels-pixabay-63314-Nosacz2-scaled-e1639415062127-529x450.jpg 529w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Czy ktoś widział nosacza na żywo? Nieliczni podróżnicy po Azji powiedzą „tak”. Tymczasem nosacza sundajskiego nie zobaczymy nawet w żadnym z europejskich zoo, ponieważ żadnemu ogrodowi nie udało się długo utrzymać nosaczy przy życiu. Znamy to zwierzę niemal jedynie z internetu oraz mediów a jednak pokochaliśmy je na tyle, że zaczęliśmy się przejmować jego losem. I nawet sporo osób wpłacało pieniądze na jego ochronę.</p>
<h2><strong>Nosacz sundajski, czyli Janusz i Grażynka w memach</strong></h2>
<p>Podobnie jak z Dniem Małpy, zwrócenie uwagi na nosacze stało się możliwe dzięki satyrycznym żartom z „typowego Polaka”, który oczywiście nie jest tu typowy, chodzi o satyrę na &#8222;obciachowe&#8221; zachowania. I też upowszechniło się przez przypadek, bo żarty okazały się chwytliwe.</p>
<p>Byłam wielką fanką memów z nosaczami, śmiałam się przy niektórych do łez. Mijały miesiące na oglądaniu scenek z życia „typowego Polaka” &#8211; Janusza, Grażynki, Seby i Dżesiki z nosaczem w roli głównej.</p>
<p>Któregoś dnia zauważyłam, że pod obrazkami z śmiesznymi powiedzeniami, które każdy z nas zna z domu, szkoły czy od sąsiadów, ludzie wymieniali się informacjami o biologii nosacza sundajskiego. Było o tym, że żyje na Borneo, że zagraża mu wycinanie lasów deszczowych, bo nosacz mieszka w koronach drzew. W czasie największej popularności, w 2018 i 2019 roku, wszystkie strony pokazujące memy z nosaczami miały widownię około miliona internautów. Postanowiłam opisać mechanizm, jak śmieszne memy uczyniły wcześniej nieznanego u nas nosacza sławniejszym od wszystkich innych ssaków naczelnych, prócz ludzi.</p>
<p><strong>Czy memy i podobne, tworzone oddolnie lekkie formy przekazu, docierają do świadomości bardziej skutecznie niż „smutne” i tworzone odgórnie?</strong></p>
<p>Jestem naukowcem i aby stwierdzić, że coś działa bardziej lub mniej, musiałabym znaleźć na to wyniki badań marketingowych lub z ekonomii behawioralnej. Mogę jedynie powiedzieć, że żartobliwa forma przekazu, według starej sheakspearowskiej zasady „bawiąc uczyć”, pozwala dotrzeć tam, gdzie poważne i smutne treści nie są chętnie przyjmowane.</p>
<h2><strong>Wolimy otrzymywać informacje niosące dobre emocje </strong></h2>
<p>Nasze nowsze, jeszcze niepublikowane badania pokazują, że memy były często jedynym, acz skutecznym źródłem wiedzy o biologii nosacza, zwłaszcza dla bardzo młodych lub słabo wykształconych ludzi.</p>
<p>Otaczają nas poważne obrazy, informacje. Coś pokazane w humorystyczny sposób jest miłą odmianą, wywołuje pozytywne emocje, stąd popularność tego typu przekazu.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-30067 alignright" src="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Orangutan-3-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" srcset="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Orangutan-3-300x200.jpg 300w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Orangutan-3-768x512.jpg 768w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Orangutan-3-675x450.jpg 675w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Orangutan-3-1536x1024.jpg 1536w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Orangutan-3-2048x1365.jpg 2048w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Orangutan-3-696x464.jpg 696w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Orangutan-3.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Najnowsze badania amerykańskich naukowców pokazują, że smutny czy drastyczny przekaz w akcjach charytatywnych może już nie działać tak skutecznie jak pozytywny, ponieważ w reakcji na smutny, używany od dziesięcioleci w mediach, ludzie nauczyli się odwracać wzrok.</p>
<p><strong>Dostrzega Pani konkretne skutki popularyzacji sprawy ochrony zagrożonych gatunków w lekkiej formule?</strong></p>
<p>Strony na Facebooku, które udostępniały memy z nosaczami, organizowały oddolne, amatorskie zbiórki pieniędzy na ratowanie nosaczy. Wielu ludzi przejęło się tym, że ich ulubiony bohater, nosacz, ma problemy z przeżyciem na Borneo i wpłacało pieniądze na charytatywny cel. Również wielu ludzi interesowało się akcją, jednak nie ufali, gdzie ich środki zostaną przekazane.</p>
<p>Amatorskie zbiórki pieniędzy nie mają mechanizmu rozliczeń, nie są kontrolowane ani transparentne, więc nieufność jest tu wskazana. Lecz z drugiej strony na przykład <a href="https://komorkomania.pl/36306,xiaomi-nosacz-sundajski"><strong>firma Xiaomi zaadoptowała nosacza na stronie WWF</strong></a>, czyli wpłaca pieniądze na jego ochronę. Te same, amatorskie strony z memami na Facebooku sprzedawały setki gadżetów z wizerunkiem nosaczy. Były podkoszulki, bluzy, torby, kubki a nawet maseczki. <a href="https://allegro.pl/kategoria/moda?string=nosacz"><strong>Na Allegro tego typu rzeczy wciąż cieszą się popularnością</strong></a> a środki z takiej sprzedaży trafiają na prywatne konta.</p>
<p>Szkoda, że popularności nosacza nie podchwyciła, z tego co mi wiadomo, żadna działająca w Polsce profesjonalna organizacja zajmująca się ochroną przyrody i że sama nie wypuściła gadżetów tego typu. Podobnie mogłaby zresztą zrobić z myszojeleniem.</p>
<p><strong>Na ile wnioski płynące z opublikowanego w „Conservation Biology” artykułu są uniwersalne? Puchate foczki z wielkimi oczami budzą tkliwe uczucia i bez memów, a co z ropuchami czy hienami?</strong></p>
<p>Patrząc na to co się stało z popularnością nosacza, jednego z najbrzydszych gatunków na świecie według rankingów BBC, a także na to jacy twórcy internetowi zostali wypromowani – na przykład Gracjan Roztocki i wielu innych, nietypowych, wydaje mi się, że można wszystko uczynić popularnym. Humor jest skuteczny w przypadku gatunków, które nigdy nie zyskają sympatii jako słodkie puchate, podobne do noworodków.</p>
<h2><strong>Nawet nielubiane zwierzęta można pokazywać jako sympatyczne</strong></h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-30059 alignright" src="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/zaba-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" srcset="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/zaba-300x200.jpg 300w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/zaba-768x512.jpg 768w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/zaba-675x450.jpg 675w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/zaba-1536x1024.jpg 1536w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/zaba-2048x1365.jpg 2048w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/zaba-696x464.jpg 696w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/zaba.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Są też techniki wywołujące sympatię nawet dla nielubianych lub brzydkich gatunków. Wielokrotne pokazywanie ich pozwala na oswojenie się z wizerunkiem. Brak urody przestaje przeszkadzać, a wygląd staje się znany. Drugą techniką to wykorzystywanie w fotografii zbliżeń na głowę. Zwierzęta którym wykona się zdjęcia portretowe i tak przedstawi oceniającym, nabierają w ocenie ludzi antropomorficznych, ludzkich cech.</p>
<p><strong>Pani ma doświadczenia wyniesione z pracy na Uniwersytecie w Queensland w Australii. Czy Australijczycy, a może szerzej – Anglosasi, mają własny styl informowania społeczeństwa o kwestiach związanych z ochroną środowiska naturalnego?</strong></p>
<p>Wydaje mi się, że mniej straszą a bardziej informują, w tym o możliwych rozwiązaniach, które każdy może zastosować w domu czy podczas podróży, żeby przyczynić się do ochrony przyrody.</p>
<figure id="attachment_30063" aria-describedby="caption-attachment-30063" style="width: 696px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-30063 size-large" src="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Screenshot-2021-12-13-at-18-22-46-Theres-a-Rang-Tan-in-my-bedroom-700x329.png" alt="" width="696" height="327" srcset="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Screenshot-2021-12-13-at-18-22-46-Theres-a-Rang-Tan-in-my-bedroom-700x329.png 700w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Screenshot-2021-12-13-at-18-22-46-Theres-a-Rang-Tan-in-my-bedroom-300x141.png 300w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Screenshot-2021-12-13-at-18-22-46-Theres-a-Rang-Tan-in-my-bedroom-696x327.png 696w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/Screenshot-2021-12-13-at-18-22-46-Theres-a-Rang-Tan-in-my-bedroom.png 709w" sizes="auto, (max-width: 696px) 100vw, 696px" /><figcaption id="caption-attachment-30063" class="wp-caption-text">Kadr z filmu&#8221;There&#8217;s a Rang Tan in my bedroom&#8221;. Źródło: You Tube</figcaption></figure>
<p>Co możemy zrobić dla małp i innych ssaków naczelnych? Kilka lat temu w Australii, ale też w wielu krajach, był emitowany <a href="https://www.youtube.com/watch?v=zyOAKLC7fPc"><strong>przejmujący film animowany</strong></a>, pokazujący młodego orangutana, małpie dziecko, który pojawił się w pokoju dziewczynki, niszczy jej zabawki, czekoladę, szampon. Ją to złości i nie wie, co ma teraz zrobić. Zanim wyprasza orangutana z pokoju, pyta dlaczego do niej przyszedł. On na to, że ludzie zniszczyli jego dom, który był lasem, żeby wyprodukować dla siebie zabawki, czekoladę i szampony. Zabrali mu mamę, wycięli las i posadzili palmę olejową. Czuje się samotny, bezdomny i myślał, że mógłby zamieszkać w pokoju u dziewczynki.</p>
<p><strong>A co my sami możemy zrobić z okazji Międzynarodowego Dnia Małpy?</strong></p>
<p>Z tej okazji możemy zacząć na co dzień unikać oleju palmowego, z wyjątkiem pochodzącego z certyfikowanych plantacji. Możemy unikać udostępniania i lajkowania słodkich filmów, w których naczelne żyją w niewoli jako zwierzęta domowe. Nasze kliknięcia, lajki i udostępnianie generują dochód dla ludzi którzy takie filmiki nagrywają i trzymają naczelne w niewoli.</p>
<p>Podobnie rzecz ma się z różnymi sanktuariami dla „ratowania” naczelnych, w których można sobie zrobić zdjęcia z małpkami, poprzytulać je. Pochodzenie takich zwierząt może być różne. Część rzeczywiście pewnie była ranna i trafiła do odratowania, ale część może być nielegalnie łapana, dla zysku z turystów, którzy zapłacą za wstęp do sanktuarium oraz zdjęcia.</p>
<p><em>Rozmawiał: Bogusław Mazur</em></p>
<p><strong><img loading="lazy" decoding="async" class=" wp-image-30065 alignleft" src="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/M-Lenda-4-scaled-e1639417178832-202x300.jpg" alt="" width="173" height="257" srcset="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/M-Lenda-4-scaled-e1639417178832-202x300.jpg 202w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/M-Lenda-4-scaled-e1639417178832-768x1143.jpg 768w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/M-Lenda-4-scaled-e1639417178832-302x450.jpg 302w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/M-Lenda-4-scaled-e1639417178832-1032x1536.jpg 1032w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2021/12/M-Lenda-4-scaled-e1639417178832-696x1036.jpg 696w" sizes="auto, (max-width: 173px) 100vw, 173px" />Magdalena Lenda</strong> jest adiunktem w Instytucie Ochrony Przyrody PAN w Krakowie. Uzyskała stopień doktora biologii na Uniwersytecie Jagiellońskim i odbyła dwuletni staż podoktorski w ARC Centre of Excellence for Environmental Decisions na University of Queensland w Australii. W swoich obecnych badaniach łączy nauki społeczne z ochroną przyrody.</p>
<p style="text-align: left;">Artykuł <strong><a href="https://conbio.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/cobi.13523">„Effects of amusing memes on concern for unappealing species”</a></strong> został opublikowany w „Conservation Biology” 29 kwietnia 2000 r. W badaniach wzięli udział również dr hab. Piotr Skórka (IOP PAN), dr Błażej Mazur (UE Kraków), prof. Piotr Tryjanowski (UP Poznań), dr hab. Dawid Moroń (ISEZ PAN) oraz badacze z Univerity of Queensland (Erik Meijaard, Hugh Possingham, Kerrie A. Wilson) i Cambridge (William Sutherland).</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/magdalena-lenda-miedzynarodowy-dzien-malpy-zaczal-sie-od-zartu/">Magdalena Lenda: Międzynarodowy Dzień Małpy zaczął się od żartu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Beebombs &#8211; bomby siewne kwiatów przyjaznych pszczołom i motylom</title>
		<link>https://raportcsr.pl/beebombs-bomby-siewne-kwiatow-przyjaznych-pszczolom-i-motylom/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogusław Mazur]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2021 12:32:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[beebombs]]></category>
		<category><![CDATA[dzikie łąki]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Lenda]]></category>
		<category><![CDATA[Masanobu Fukuoka]]></category>
		<category><![CDATA[Pszczoły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=25437</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ekologiczna idea odtwarzania „dzikich łąk” cieszy się coraz większą popularnością. Jedna z poznańskich firm oferuje sprzedaż mieszanek nasion kwiatów które sprzyjają odtwarzaniu populacji pszczół i motyli. Jak informuje na swej [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/beebombs-bomby-siewne-kwiatow-przyjaznych-pszczolom-i-motylom/">Beebombs &#8211; bomby siewne kwiatów przyjaznych pszczołom i motylom</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ekologiczna idea odtwarzania „dzikich łąk” cieszy się coraz większą popularnością. Jedna z poznańskich firm oferuje sprzedaż mieszanek nasion kwiatów które sprzyjają odtwarzaniu populacji pszczół i motyli.</strong></p>
<p>Jak informuje na swej stronie beeboms.pl, tworząc bomby nasienne, wykorzystuje lokalną glinę i przesianą ziemię, wypełniając je nasionami rodzimych dzikich kwiatów.</p>
<p>&#8211; Zaletą tych mieszanek jest brak nasion obcych i obcych inwazyjnych gatunków, takich jak na przykład nawłoć kanadyjska, która konkurując, wypiera rodzime rośliny, a przez to zagraża pszczołom, motylom i innym zapylaczom – ocenia <strong>dr Magdalena Lenda z Instytutu Ochrony Przyrody PAN i Uniwersytetu w Queensland.</strong></p>
<p>W składzie są rumian polny, chaber bławatek, mak polny, złocień polny, bniec czerwony, bniec biały, krwiściąg mniejszy, szczaw zwyczajny, szelężnik mniejszy, głowienka pospolita, pierwiosnek lekarski, babka lancetowata, jastrun właściwy, brodawnik zwyczajny, przytulia właściwa, dzika marchew, chaber ciemny i krwawnik pospolity.</p>
<p style="text-align: left;">Wedle informacji producenta mieszanek, Beebombs są bombami siewnymi lub inaczej nazywanymi kulkami nasiennymi które były używane od tysięcy lat jako naturalna technika uprawy. Zostały „ponownie odkryte” przez <strong>Masanobu Fukuoka</strong>&#8211; <strong>japońskiego naukowca</strong> zajmującego się roślinami. Był prekursorem nowoczesnych naturalnych technik upraw oraz inspirującym pisarzem i filozofem w zakresie naturalnego rolnictwa.</p>
<p>Bomby siewne to starożytna metoda uprawy, która jest mniej destrukcyjna dla dzikiej przyrody, mniej pracochłonna oraz zwiększa tempo kiełkowania nasion. A Beebombs z poznańskiej manufaktury są tworzone ręcznie. Każde opakowanie zawiera setki nasion 18 gatunków rodzimych dzikich kwiatów. Nasiona miesza się z gliną w proszku i lokalnie pozyskiwaną, oczyszczoną glebą. Glina wspiera i chroni nasiona podczas kiełkowania i rozprowadza je, podczas rozkładu gliny pod wodą.</p>
<p style="text-align: left;">J<span class="tojvnm2t a6sixzi8 abs2jz4q a8s20v7p t1p8iaqh k5wvi7nf q3lfd5jv pk4s997a bipmatt0 cebpdrjk qowsmv63 owwhemhu dp1hu0rb dhp61c6y iyyx5f41">ak wiadomo, utrata tradycyjnych siedlisk korzystnych dla zapylaczy ma niszczący wpływ na populacje pszczół i motyli w całym rozwiniętym świecie. </span>Różnorodność biologiczna ma kluczowe znaczenie z wielu powodów, a dzikie kwiaty mają kluczowe znaczenie dla różnorodności biologicznej. Dzięki Beebombs można odtworzyć naturalne pola dziko rosnących kwiatów i ratować pszczoły.</p>
<p>Wedle producenta, Beebombs nie wymagają umiejętności ogrodniczych i można je rozrzucić bezpośrednio na glebę o każdej porze roku. Po rozsypaniu Beebombs potrzebują już tylko dużo wody, słońca i czasu. Dzikie kwiaty są wytrzymałe i szybko się adaptują, ale wolno rosną. Oznacza to, że mogą zostać pokonane przez szybciej rosnące trawy i wieloletnie chwasty na wczesnych etapach rozwoju. Dlatego najlepiej rzucać je prosto na oczyszczoną glebę, jeśli to możliwe.  Ziemia pomoże nasionom wykiełkować , a glina ochroni je po rozrzuceniu. Beebombs nadają się też do hodowli w doniczkach.</p>
<p style="text-align: left;">Producentów oferujących nasiona „dzikich łąk” jest jednak więcej a moda na przyjazne zapylaczom i naturalnie estetyczne środowisko zdaje się rozwijać. Przy zakupie warto tylko zwracać uwagę, czy w mieszankach nie występują nasiona roślin inwazyjnych, szkodliwych dla rodzimej przyrody. Bo jeśli występują, to takich mieszanek nie można zaliczyć do  ekologicznych. Przeciwnie, należy je ocenić jako szkodliwe dla przyrody.</p>
<p>Pełne informacje o Beebombs można znaleźć na stronie <a href="https://www.beebombs.pl/">https://www.beebombs.pl/</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/beebombs-bomby-siewne-kwiatow-przyjaznych-pszczolom-i-motylom/">Beebombs &#8211; bomby siewne kwiatów przyjaznych pszczołom i motylom</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Agresywna nawłoć kanadyjska niszczy polską przyrodę</title>
		<link>https://raportcsr.pl/agresywna-nawloc-kanadyjska-niszczy-polska-przyrode/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Gruz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2020 09:10:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[Raport CSR]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid Moroń]]></category>
		<category><![CDATA[gatunki inwazyjne]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Lenda]]></category>
		<category><![CDATA[nawłoć]]></category>
		<category><![CDATA[nawłoć kanadyjska]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Tryjanowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=23172</guid>

					<description><![CDATA[<p>Roślina o nazwie nawłoć kanadyjska atakuje polską przyrodę, może też źle oddziaływać na zdrowie ludzi. Niestety, wiedza społeczeństwa o szkodliwości tej trudnej do zwalczenia rośliny jest niska. Późnym latem i [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/agresywna-nawloc-kanadyjska-niszczy-polska-przyrode/">Agresywna nawłoć kanadyjska niszczy polską przyrodę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Roślina o nazwie nawłoć kanadyjska atakuje polską przyrodę, może też źle oddziaływać na zdrowie ludzi. Niestety, wiedza społeczeństwa o szkodliwości tej trudnej do zwalczenia rośliny jest niska.</strong></p>
<p>Późnym latem i wczesną często możemy dostrzec żółte połacie drobnych kwitnących roślin. Należą do nawłoci kanadyjskiej, która atakuje polskie łąki, również położone w takich puszczach jak kampinoska, od 1872 r. Angielska nazwa tej rośliny „Goldenrod” – złota rózga, oddaje nie tylko twardość i hardość rośliny, ale sugeruje też negatywne konotacje.</p>
<p>Agresywność nawłoci polega na tym, że roślina ta nie potrzebuje wiele do życia a dzięki dużej dynamice wzrostu skutecznie konkuruje o światło i składniki odżywcze z rodzimymi gatunkami. Później w nawłociowiskach (jednogatunkowych płatach, często o powierzchni kilku ha) praktycznie niemożliwe są odnowienia gatunków rodzimych, nawet małych drzew i krzewów, gdyż utrudnione jest kiełkowanie siewek. Obecność nawłoci kanadyjskiej powoduje zmiany właściwości gleby, a jej obecność przyczynia się m.in. do zwiększenia pH podłoża, zawartości azotu, węgla i substancji organicznych.</p>
<p>Paradoksem jest, że roślina wykorzystywana jako pożytek dla pszczół, przyczynia się do ograniczenie liczebności krajowych zapylaczy, szczególnie dzikich pszczół i bzygowatych, odwiedzających kwiaty. Motyle dzienne, pszczoły, bzygowate, są wrażliwe i wycofują się z miejsc zajmowanych przez inwazyjne nawłocie. Znane są przypadki, gdzie w płatach z udziałem inwazyjnych roślin, różnorodność zapylaczy spadła aż o 90 proc.</p>
<p>Potwierdza to <strong>dr hab. Dawid Moroń</strong> z Instytut Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN przypominając, że w Polsce jest około 450 gatunków pszczół i że nawłocie są jednymi z najbardziej inwazyjnych gatunków roślin na świecie. &#8211; <em>Na nawłociowiskach obserwujemy znaczny spadek różnorodności rodzimych gatunków roślin. Co więcej, nawłocie kwitną późnym latem, dlatego przez większość sezonu wegetacyjnego nawłociowiska nie oferują pokarmu dla wielu gatunków dzikich pszczół. O ironio, w pewnym stopniu za rozprzestrzenianie się inwazyjnych nawłoci są odpowiedzialni pszczelarze. Niepotwierdzone naukowo przekonanie, że miód nawłociowy ma „super” lecznicze właściwości, zachęca pszczelarzy do kupowania i sadzenia nawłoci na coraz to nowych obszarach. Taka działalność jest niezgodna z prawem &#8211; UE reguluje zasady handlu gatunkami inwazyjnymi &#8211; i bardzo szkodliwa dla rodzimej różnorodności biologicznej, w tym różnorodności pszczół&#8230;tych dzikich</em> – mówi naukowiec.</p>
<p>Czy nawłoć wpływa na ptaki? &#8211; <em>Nasze badania wykonane już przed dekadą wskazują, że tak i to zdecydowanie negatywne. Nawłoć tworzy gęste łany, w których trudno się poruszać, a nawet wylądować. Nie zapominajmy, że większość tradycyjnych ptaków łąk i pól gniazduje na ziemi, a trawy na łąkach czy zboża są jednak mniej gęste niż spore połacie nawłoc</em>i &#8211; wyjaśnia <strong>prof. dr hab. Piotr Tryjanowski</strong> z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. &#8211; <em>Ponadto nawłoć swoją obecnością niemalże wyjaławia glebę i jest tam mało owadów, stanowiących pokarm ptaków. Paradoksem jest, że nawłociowiska być może pozytywnie wpływają na jeden gatunek, zresztą także inwazyjny, na bażanta. Czyli można by powiedzieć, że wrogowie naszej rodzimej przyrody działają razem</em> – dodaje prof. Tryjanowski.</p>
<p>Zdaniem ekspertów, nawłoć może też negatywnie oddziaływać na ludzi, choćby powodując katar sienny, zwłaszcza przy suchej i wietrznej pogodzie, kiedy to stężenie pyłku w powietrzu może przeszkadzać wrażliwym osobom.</p>
<p>Specjaliści od gatunków inwazyjnych uważają, że ograniczanie występowania nawłoci jest trudnym i pracochłonnym. Jeżeli rozprzestrzenienie nie jest jeszcze duże, to należy wykopywać poszczególne kępy. Jeżeli zajęte są większe obszary a warunki siedliskowe nie pozwalają na użycie ciężkiego sprzętu do wyorania kłączy, to najprostszym sposobem jest regularne koszenie nawłoci, nawet kilka razy w roku, przed okresem kwitnienia.</p>
<p>Walka z nawłocią jest też niezwykle kosztowna. Np. Kampinoski Park Narodowy od lat prowadzi walkę z roślinnymi gatunkami inwazyjnymi, w tym z nawłocią, a rozpisany w tym roku przetarg na ratowanie przed nimi puszczy opiewał aż na ponad 2,1 mln zł. Do kosztów usuwania gatunków inwazyjnych, w tym mechanicznego czy radykalnego wyrywania, należy doliczyć też choćby ich wywóz i utylizację.</p>
<p>Konieczność prowadzenia edukacji podkreśla <strong>dr Magdalena Lenda</strong> z Instytutu Ochrony Przyrody PAN: &#8211; <em>Naukowcy od niedawna badają kompleksowy wpływ inwazji na ekosystemy, toteż społeczeństwo mało wie o ich przyrodniczych i ekonomicznych skutkach. Efektywne informowanie powinno odwoływać się do skutków bliskich człowiekowi, wynikających ze strat usług ekosystemowych. Tylko wtedy większość ludzi podejmie działania</em> – ocenia naukowiec. Jest to istotne, bo nawłoć kanadyjska obniża różnorodność zapylaczy, rodzimych roślin i degraduje glebę. &#8211; <em>Mniej zapylaczy oznacza mniej lubianych owoców, np. truskawek. Mniejsza różnorodność roślin to monotonia krajobrazu i mniej pożytków dla pszczół. Zdegradowana gleba to mniejsze plony</em> – wylicza dr Lenda.</p>
<p>Ponad 10 lat temu parki krajobrazowe forsowały hasło: „Zamień nawłocie na malwy przy płocie!”. Jak widać, zyskało ono na ważności.</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/agresywna-nawloc-kanadyjska-niszczy-polska-przyrode/">Agresywna nawłoć kanadyjska niszczy polską przyrodę</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
