<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dawid Piekarz - RAPORT CSR</title>
	<atom:link href="https://raportcsr.pl/tag/dawid-piekarz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description>Społeczna odpowiedzialność biznesu</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Aug 2022 08:56:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>Dr Dawid Piekarz: Kadrowy problem w budownictwie</title>
		<link>https://raportcsr.pl/dr-dawid-piekarz-kadrowy-problem-w-budownictwie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogusław Mazur]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Aug 2022 08:56:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Obok CSR]]></category>
		<category><![CDATA[branża budowlana]]></category>
		<category><![CDATA[budownictwo]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid Piekarz]]></category>
		<category><![CDATA[Instytut Staszica]]></category>
		<category><![CDATA[pracownicy z Ukrainy]]></category>
		<category><![CDATA[raport CSR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=33468</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wojna na Ukrainie uświadomiła nam, w jak dużym stopniu branża budowlana (i to nie tylko budownictwo mieszkaniowe, ale również duże inwestycje liniowe czy infrastrukturalne) uzależnione są od pracowników z Ukrainy. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/dr-dawid-piekarz-kadrowy-problem-w-budownictwie/">Dr Dawid Piekarz: Kadrowy problem w budownictwie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wojna na Ukrainie uświadomiła nam, w jak dużym stopniu branża budowlana (i to nie tylko budownictwo mieszkaniowe, ale również duże inwestycje liniowe czy infrastrukturalne) uzależnione są od pracowników z Ukrainy. Sektor ocenia, że od momentu wybuchu wojny tj. od końca lutego, z branży ubyło ok. 30% pracowników z Ukrainy. Efekt widać: budowy spowolniły lub w ogóle stanęły. Dodatkowo trudno spodziewać powrotu do stanu wyjściowego nawet po zakończeniu działań wojennych. Wtedy zadania związane z odbudowa Ukrainy ze zniszczeń oraz pieniądze na inwestycje mogą skutecznie zatrzymać fachowców na tamtejszym rynku. To oznacz, że nie możemy ignorować realiów: przeciwnie, trzeba się do nowej sytuacji szybko przystosować. </strong></p>
<p>Około 1,3 mln pracowników w Polsce pracuje w branży budowlanej, co stanowi 10% ogółu pracowników – co dziesiąty pracownik w Polsce jest z budownictwa. Jednocześnie na 30 zawodów deficytowych w bieżącym roku aż 9 to zawody typowo budowlane.</p>
<p>Popyt na pracowników budowlanych znacznie przekracza podaż. Braki pracowników wskazuje ponad 90% firm branży – bezrobocie w budownictwie jest krytycznie niskie, praktycznie nie istnieje. 70% firm twierdzi, że brak pracowników jest to istotna bariera w dalszej działalności. Oczywiście, nie bierze się to znikąd. Przeciętne wynagrodzenie w branży budowlanej sięga nieco ponad 4600 PLN i jest to o blisko 20% niższe, niż w gospodarce narodowej. Z kolei z danych Eurostatu wynika, że w ubiegłym roku koszty pracy w Polsce wzrosły o 8,2 proc. To jeden z najwyższych wzrostów w krajach członkowskich UE.</p>
<p>Branża to niemal sami mężczyźni. Widoczny jest trend starzenia się branży przy jednoczesnym zwiększaniu się odsetka osób z wyższym wykształceniem. Zdecydowana większość pracuje powyżej 40 godzin tygodniowo. Efektywność pracy na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wzrosła o 53%.</p>
<p>Udział branży budowlanej w wydawanych pozwoleniach na pracę to około 25% wszystkich pozwoleń w Polsce. Jak wylicza branża, na polskich budowach legalnie pracuje ponad 480 tys. obcokrajowców, czego ponad 370 tys. stanowią Ukraińcy. Trzeba dodać, że pracownicy znad Dniepru zawsze przeważali na polskich budowach i dopiero 2021 rok przyniósł skokowy wzrost innych niż Ukraińcy i Białorusini nacji, ale i tak pozostają one znaczną mniejszością.</p>
<p>Jednym z rozwiązań może być wprowadzenie przepisów pozwalających na szybkie uznawanie wykształcenia, uprawnień i doświadczenia osób, które do nas przybyły. Co prawda są to w większości kobiety, niemniej są także takie z wykształceniem i doświadczeniem inżynierskim, administracyjnym  czy innym przydatnym w branży. Przed wojną 60% Ukraińców pracowało poniżej swoich kwalifikacji zawodowych, a dodatkowo ukraińską specyfiką jest fakt tego, że kobiety pracują w większym stopniu niż u nas w zawodach takich,  kierowcy  samochodów ciężarowych czy maszyn budowlanych.</p>
<p>Nie chodzi zresztą tylko o Ukraińców czy Białorusinów, bo te źródełka dostarczania nam pracowników po prostu wysychają, nie tylko z powodu wojny, co po prostu strukturalnie. Ułatwienia powinny być dla wszystkich krajów, bo demografia wskazuje, że z każdym  rokiem coraz mniej będzie polskich rąk do pracy. Potrzebujemy polityki migracyjnej,  odpowiadającej na nasze potrzeby i wyzwania.</p>
<p>Potrzeba także kształcenia polskich kadr, co przez lata bardzo zaniedbywano. Co gorsza, spada również liczba fachowców z wykształceniem wyższym. Te braki będzie coraz trudniej nadrabiać. Działania podejmują firmy z branży, które nawiązują porozumienia z samorządami – np. Strabag w Rzeszowie czy na Lubelszczyźnie – ale nie zastąpi to systemowego podejścia państwa do wyzwań edukacji zawodowej i technicznej. Powtarza się błąd, który dał się we znaki w sektorze kolejowym, w którym w latach 90., równolegle z likwidowaniem połączeń, zamykano szkoły kolejowe. W efekcie po dziś dzień sektor boryka się z brakiem specjalistów.</p>
<p>Nie da się także ukryć że braki kadrowe – obok skokowego wzrostu cen materiałów i energii – wpływają i będą wpływać na  podpisane czy już realizowane kontrakty, co grozi powtórką z „inwestycyjnej ofensywy” przed EURO2012. Jej efektem były opóźniane inwestycje, zrywane  kontrakty, bankructwa firm z branży. Oczywiście przyczyną było ignorowanie przez zamawiających faktu, że ceny materiałów budowalnych czy robocizny mogą wzrosnąć pomiędzy złożeniem oferty a realnym wykonaniem w stopniu uniemożliwiającym realizację kontraktu. Wtedy jednak publiczni zamawiający – GDDKiA i PLK –  bronili się przed jakimkolwiek systemem waloryzacji kontraktów.</p>
<p>Warto teraz nie zamykać oczu na rzeczywistość i wykorzystać możliwość, jakie daje Prawo Zamówień Publicznych dla realnego rozwiązywania tych problemów. Można i należy uznać, iż sytuacja wojny tuż za naszą granicą i potężnie wpływającej na nasza gospodarkę ro realna siła wyższa, okoliczności, których nikt nie był w stanie przewidzieć. To powinno otwierać ścieżkę do aneksowania umów w zakresie wysokości wynagrodzenia, terminów ukończenia inwestycji, ale również odstąpienia od naliczania kar umownych, w sytuacji, kiedy wykonawcy nie mają żadnego wpływu na przykład na zerwanie łańcuchów dostaw czy galopujących cen materiałów i usług, zwłaszcza że nowelizacja PZP z taką właśnie intencją była przeprowadzana. Trzeba też brać pod uwagę, że część kontraktów, rozstrzygniętych przed 24 lutego, po prostu nie zostanie podpisana, ponieważ nie jest możliwa ich realizacja w ramach złożonych ofert. Dlatego warto niezwłocznie wypracować szybkiej ścieżki realnej waloryzacji. W sprawie inwestycji drogowych branża porozumiała się z resortem infrastruktury. Pozostaje jednak otwarta waloryzacja kontraktów kolejowych i inwestycji samorządowych. A każdy dzień bez porozumienia dosłownie przybliża nas do katastrofy.</p>
<p><em><strong>Dr Dawid Piekarz, wiceprezes Instytutu Staszica</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/dr-dawid-piekarz-kadrowy-problem-w-budownictwie/">Dr Dawid Piekarz: Kadrowy problem w budownictwie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Instytut Staszica: Fuzja i zielona transformacja – dyskusja ekspertów i parlamentarzystów</title>
		<link>https://raportcsr.pl/instytut-staszica-fuzja-i-zielona-transformacja-dyskusja-ekspertow-i-parlamentarzystow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogusław Mazur]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jul 2022 10:11:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid Piekarz]]></category>
		<category><![CDATA[Instytut Staszica]]></category>
		<category><![CDATA[koncern multienergetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[marcin roszkowski]]></category>
		<category><![CDATA[piotr maciążek]]></category>
		<category><![CDATA[robert winnicki]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[zielona transformacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=33247</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zielona transformacja w energetyce jest stałym trendem, a wojna na Ukrainie jest dla Brukseli impulsem, by ją przyspieszać – podkreślali eksperci obecni na połączonym posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Bogactw Naturalnych [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/instytut-staszica-fuzja-i-zielona-transformacja-dyskusja-ekspertow-i-parlamentarzystow/">Instytut Staszica: Fuzja i zielona transformacja – dyskusja ekspertów i parlamentarzystów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zielona transformacja w energetyce jest stałym trendem, a wojna na Ukrainie jest dla Brukseli impulsem, by ją przyspieszać – podkreślali eksperci obecni na połączonym posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Bogactw Naturalnych i Aktywów Narodowych oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Debaty Publicznej 19 lipca br. W dyskusji, oprócz parlamentarzystów, uczestniczyli: wiceprezes Instytutu Staszica dr Dawid Piekarz, prezes Instytutu Jagiellońskiego Marcin Roszkowski oraz Piotr Maciążek, niezależny ekspert od rynku energii i paliw.</strong></p>
<p><strong>Posiedzenie prowadził poseł Robert Winnicki, przewodniczący obu zespołów.</strong></p>
<p>Głównym tematem debaty była fuzja Orlenu i Lotosu. Dr Piekarz podkreślił, że przejęcie przez MOL części stacji, działających pod szyldem Lotosu, nie wpłynie negatywnie na konkurencyjność na polskim rynku, a polski koncern multienergetyczny dzięki temu zyska możliwość wejścia na rynek węgierski i znacznego rozszerzenia obecności na rynku słowackim.</p>
<p>– <em>Pamiętajmy: to nie sprzedaż polski stacji MOL-owi, a wymiana stacji, korzystna dla polskiego koncernu</em> – zaznaczył wiceprezes IS.</p>
<p>Odnosząc się do kupna części udziałów rafinerii gdańskiej przez Saudi Aramco, Piotr Maciążek zwrócił uwagę, że wejście saudyjskiego koncernu do Polski było jeszcze pomysłem obecnej opozycji.</p>
<p>– <em>Pierwszy kontrakt długoterminowy wynegocjowano jeszcze w czasach, gdy prezesem Orlenu był Jacek Krawiec, a sfinalizowano go w 2016 roku. Był on pomyślany jako przeciwwaga dla ropy rosyjskiej</em> – powiedział Piotr Maciążek. – <em>To chlubny przykład konsekwencji państwa polskiego i współpracy ponad podziałami politycznymi</em>.</p>
<p>Eksperci podkreślili, że objęcie mniejszościowych udziałów w rafinerii gdańskiej przez saudyjski koncern nie jest sprzedażą zakładu, a pozyskaniem silnego partnera, który będzie zainteresowany inwestycjami, uwzględniającymi zmiany w Europie i na świecie, związanymi z zieloną transformacją.</p>
<p>– <em>Jeżeli gdzieś, kiedyś się zachwieje proces zielonej transformacji – według mnie motywowany częściej ideologią, niż praktyką – to zachwieje się on w tym roku</em> – stwierdził poseł Winnicki. – <em>Z jednej strony mamy deklaracje przyspieszenia odejścia od paliw kopalnych w energetyce, z drugiej mamy sytuację pogorszenia się warunków życia i rosnącej inflacji, nie tylko w Polsce. Będziemy mieli do czynienia prawdopodobnie z bardzo ciężką zimą, jeśli chodzi o dostawy surowców energetycznych.</em></p>
<p>– <em>Czy w dobie kryzysu, a może i recesji Europa zdobędzie się na wysiłek kolejnego skoku inwestycyjnego i wyrzeczeń, które są związane z energetyczną transformacją?</em> – pytał Robert Winnicki.</p>
<p>Dawid Piekarz przekonywał, że na zieloną transformację patrzy się często jak na proces wymuszony przez Unię Europejską, jednak to tylko jedna strona medalu.</p>
<p>– <em>Oprócz nacisku regulacyjnego jest też argument czysto rynkowy: postęp dokonujący się w energetyce, ponieważ biznesowi to pasuje</em> – powiedział ekspert.</p>
<p><em>Źródło: Instytut Staszica</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/instytut-staszica-fuzja-i-zielona-transformacja-dyskusja-ekspertow-i-parlamentarzystow/">Instytut Staszica: Fuzja i zielona transformacja – dyskusja ekspertów i parlamentarzystów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Porządkowanie matrycy VAT problemem?</title>
		<link>https://raportcsr.pl/porzadkowanie-matrycy-vat-problemem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Gruz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jul 2019 06:03:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Obok CSR]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid Piekarz]]></category>
		<category><![CDATA[Instytut Staszica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=18083</guid>

					<description><![CDATA[<p>Największy problem z tzw. porządkowaniem matrycy VAT bierze się z tego, że poza samym uporządkowaniem stawek rząd próbuje wykorzystać tę operację to zwiększenia przychodów do budżetu. Sztandarowym projektem jest wzrost [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/porzadkowanie-matrycy-vat-problemem/">Porządkowanie matrycy VAT problemem?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Największy problem z tzw. porządkowaniem matrycy VAT bierze się z tego, że poza samym uporządkowaniem stawek rząd próbuje wykorzystać tę operację to zwiększenia przychodów do budżetu. Sztandarowym projektem jest wzrost stawek na napoje z dodatkiem soku owocowego z 5 do 23 proc. co teoretycznie miałoby skłonić Polaków do picia soków 100 procentowych. Tyle tylko, że w dużej mierze „wyrzuciłoby” z rynku soki z dodatkiem wody – mówi ISBnews.TV Dawid Piekarz z Instytutu Staszica komentując zapowiedzi powrotu prac parlamentarnych w sprawie zmian w matrycy VAT.</strong><span id="more-18083"></span></p>
<p>Instytut Staszica z niepokojem przyjmuje doniesienia o planach szybkiego uchwalenia zmian w tzw. matrycy VAT – politycy obozu rządzącego wskazywali w ostatnich dniach, że może to nastąpić jeszcze przed wakacjami. O ile sama idea uporządkowania chaotycznego systemu stawek VAT jest ze wszech miar słuszna, to kontrowersje, które wzbudził pierwotny projekt nowelizacji ustawy, wymagają poważnej dyskusji społecznej. Plany szybkiego procedowania rzekomo zmienionego projektu – co ważne, na razie nie znamy szczegółów tych zmian – taką dyskusję uniemożliwią. Chęć szybkiego wprowadzenia –  budzi niepokój.</p>
<h2>Akcyza od napojów alkoholowych</h2>
<p>Eksperci z Instytutu Staszica uważają, że zamiast forsować kontrowersyjne zmiany, rząd powinien skupić się na obszarze, który również wymaga uporządkowania i który może dać budżetowi wielomiliardowe zyski. Chodzi mianowicie o akcyzę od napojów alkoholowych.</p>
<p>Na początku bieżącego roku Instytut Staszica przedstawił analizę dotyczącą wpływu planowanej ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług na sektor owocowo-warzywny. Wniosek był jednoznaczny: podniesienie stawki VAT na napoje z wysoką zawartością soku z 5% do 23% odbije się negatywnie na polskich sadownikach, polskich firmach i konsumentach.</p>
<p>Taka podwyżka nie spełni też jednego z celów ustawodawcy, a mianowicie zwiększenia konsumpcji 100-procentowych soków. Finalnie może się okazać, że kilkusetmilionowe dodatkowe wpływy do budżetu pozostaną na papierze, a realne będzie tylko niemal półmiliardowe obciążenie dla konsumentów i polskich producentów.</p>
<h3>Sprzeciw rolników</h3>
<p>Decyzja o zaniechaniu prac parlamentarnych nad projektem, podjęta w marcu, została przyjęta z ulgą przez wiele środowisk, zwłaszcza rolników i sadowników. Niespodziewanie przedstawiciele rządu zadeklarowali powrót do prac nad projektem, zapewniając, że kontrowersyjne zapisy zostały zmienione.</p>
<p>Niestety, nie wiadomo, jakie to zmiany – po marcowym zawieszeniu prac nad nowelizacją przepisów o VAT nie prowadzono w tej sprawie rozmów z przedstawicielami branży i sadowników, nie mówiąc o szerszych konsultacjach. Uzasadniona jest obawa, że rząd będzie chciał w ekspresowym tempie przeforsować przepisy, które nadal będą dalekie od racjonalności i nie będą służyły polskim rolnikom, producentom i konsumentom.</p>
<h4>Potrzebna debata publiczna</h4>
<p>W ocenie analityków Instytutu Staszica planowane zmiany w pierwotnym projekcie powinny być przedstawione do publicznej dyskusji, a zainteresowane środowiska muszą zyskać możliwość zgłoszenia swoich uwag i przedstawienia argumentów. Taka dyskusja, pomijając fakt, że jest niezbędnym elementem procesu stanowienia prawa w demokratycznym państwie, może przynieść rozwiązania, które jednocześnie będą dobre dla polskiej gospodarki i pozwolą na wprowadzenie korzystnych dla budżetu rozwiązań.</p>
<p>Instytut Staszica stoi na stanowisku, że tzw. matryca VAT powinna jedynie porządkować system stawek podatkowych, a nie wprowadzać kolejne obciążenia. Szczególnie, że podwyżki podatków dotyczą polskich producentów napojów i sadowników. Równocześnie nowa matryca VAT obniża stawkę do 5% na chipsy i słone przekąski. Te produkty wytwarzane są w znaczącej części przez zagraniczne koncerny spożywcze. Zmniejszenie obciążeń dla tych podmiotów odbywa się, więc kosztem krajowych przedsiębiorców.</p>
<h3>Zagrożenia dla gospodarki</h3>
<p>Zyski z wzrostu obciążeń fiskalnych będą niewspółmierne do zagrożeń dla polskiej gospodarki. Jeśli rząd chce szukać poważnych i stałych wpływów, powinien skupić się na zmianie sposobu naliczania akcyzy dla wyrobów alkoholowych – konkretnie wprowadzić zasadę równego traktowanie wszystkich alkoholi.</p>
<p>W marcu br. podczas konferencji w Sejmie Instytut Staszica przedstawił raport na temat polityki państwa wobec alkoholu. Kluczowym postulatem, wynikającym z raportu, było równe traktowanie wszystkich rodzajów alkoholu – niezależnie, czy mamy do czynienia z piwem, winem, czy z wódką. Przestarzała ustawa o wychowaniu w trzeźwości z 1982 r. jest fundamentem systemu, w którym jedne napoje alkoholowe traktowane są jako stwarzające potencjalnie mniejsze zagrożenie społeczne, zaś inne – większe. Przy obecnym modelu konsumpcji, diametralnie innym, niż w stanie wojennym, takie podejście jest nieuzasadnione i szkodliwe.</p>
<p>Jednym ze skutków przyjęcia przez regulatora takiej błędnej filozofii jest preferencyjne traktowanie piwa. O ile podatek akcyzowy w przypadku wyrobów spirytusowych liczony jest proporcjonalnie od zawartości czystego alkoholu, to w przypadku piwa liczy się go od stopnia zawartości ekstraktu. W rezultacie średnia stawka akcyzy na piwo jest obecnie prawie trzykrotnie niższa, niż na wódkę. W cenie półlirowej butelki wódki ponad połowę stanowi akcyza, podczas gdy w cenie półlitrowej butelki piwa – najwyżej jedną szóstą.</p>
<p>Różnice widać także w liczbach bezwzględnych. Branża spirytusowa rocznie odprowadza do budżetu 7,5 mld zł podatku akcyzowego, a branża piwna – 3,5 mld zł. Chociaż niemal 58% spożywanego w Polsce alkoholu stanowi piwo, to zapewnia ono tylko 30% wpływów z akcyzy.</p>
<p>Te dysproporcje mogłyby się zmniejszyć po wprowadzenie jednakowo liczonego podatku akcyzowego dla wszystkich rodzajów alkoholu w zależności od zawartości czystego etanolu.</p>
<h3>12 mld zł wpływów do budżetu ze zróżnicowania akcyzy na alkohole</h3>
<p>W ogłoszonych niedawno wyliczeniach Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy oszacował, że dzięki zrównaniu stawek akcyzy na różne rodzaje alkoholu budżet zyskałby w latach 2020-2023 nawet 12 mld zł (skumulowany efekt wzrostu wpływów z akcyzy i VAT).</p>
<p>Przeprowadzenie tej zmiany przyniosłoby korzyści w kilku obszarach. Po pierwsze – dałoby budżetowi państwa pokaźny i stały wzrost wpływów. Po drugie – byłoby ogromnym krokiem do likwidacji szkodliwego społecznie podziału na „bardziej” i „mniej” potencjalnie szkodliwe napoje alkoholowe. Po trzecie zaś dałoby rządowi komfort zaniechania kontrowersyjnych i finalnie mało zyskownych dla budżetu zmian w innych ustawach podatkowych.</p>
<p>Oczywiście, zmiana zasad naliczania podatku akcyzowego musi być poprzedzona szerokimi konsultacjami i publiczną dyskusją. Nie trzeba dodawać, że winna być realizowana w sposób transparentny. Na pewno stanowi korzystną i rozsądną alternatywę dla forsowania nowych, ukrytych obciążeń podatkowych dla wrażliwych branż.</p>
<p>Instytut Staszica to niezależny think-tank, zajmujący się kwestiami społecznymi w kontekście zrównoważonego rozwoju.</p>
<p>Źródło: <a href="https://www.isbnews.tv/porzadkowanie-matrycy-vat-co-szykuje-rzad-i-jakie-to-bedzie-mialo-konsekwencje/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ISB News</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/porzadkowanie-matrycy-vat-problemem/">Porządkowanie matrycy VAT problemem?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
