<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>branża budowlana - RAPORT CSR</title>
	<atom:link href="https://raportcsr.pl/tag/branza-budowlana/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description>Społeczna odpowiedzialność biznesu</description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 Mar 2025 12:46:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>Branża budowlana ma dość</title>
		<link>https://raportcsr.pl/44754-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogusław Mazur]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Mar 2025 12:41:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[azjatyckie firmy w polsce]]></category>
		<category><![CDATA[branża budowlana]]></category>
		<category><![CDATA[przetargi budowlane]]></category>
		<category><![CDATA[rynek budowlany]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=44754</guid>

					<description><![CDATA[<p>Polskie firmy budowlane muszą walczyć w przetargach z firmami azjatyckimi, które nie są zobowiązane do spełniania krajowych i unijnych rygorów. W dodatku faktyczny potencjał firm z Turcji, Chin czy Indii [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/44754-2/">Branża budowlana ma dość</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p data-pm-slice="1 1 []"><strong>Polskie firmy budowlane muszą walczyć w przetargach z firmami azjatyckimi, które nie są zobowiązane do spełniania krajowych i unijnych rygorów. W dodatku faktyczny potencjał firm z Turcji, Chin czy Indii nie jest praktycznie weryfikowany. Co prawda jest cień optymizmu, bo w życie mogą wejść przepisy, które ukrócą nierówną konkurencję, tylko że to wchodzenie jest powolne.</strong></p>
<h2 data-pm-slice="1 1 []"><strong>Azjatyckie firmy na polskim rynku budowlanym</strong></h2>
<p>Jak informuje „Rzeczpospolita”, można szacować, że obecnie jedną piątą wszystkich kontraktów w ramach rządowych programów budowy dróg realizują firmy z Azji. Chodzi tu o miliardy złotych. Bo jak tej pory, polski rynek jest de facto otwarty na oścież.</p>
<h2><strong>Przepisy środowiskowe, czyli nierówna konkurencja<br />
</strong></h2>
<p><strong>W podstawowym wymiarze problem jest bardzo czytelny. Firmy z Azji nie są zobowiązane do spełniania różnorodnych rygorów, dotyczących choćby przepisów środowiskowych czy płacowych</strong>. Przedsiębiorstwa zarejestrowane w Polsce inwestują w sprzęt, pracowników, współpracują z uczelniami i ośrodkami badawczymi, zakładają własne laboratoria, no i współpracują z polskimi podwykonawcami.</p>
<p>Firmy z Azji deklarują, że mają odpowiedni sprzęt i spełniają normy. Tyle że praktycznie nikt tego nie weryfikuje, co stworzyło nawet pojęcie „firm teczkowych”, czyli takich, których cały majątek mieści się w teczce. W dodatku nie inwestują ani w polską naukę, ani często nie dają zarobić polskim podwykonawcom. Nie muszą uzyskiwać certyfikatów, bo takich nie mamy.</p>
<h2><strong>Jak inne kraje chronią swoje rynki?</strong></h2>
<p>Inne europejskie kraje umieją chronić własne rynki nie tylko przed azjatycką konkurencją, ale także przed konkurencją wewnątrzunijną. Cytowany przez „Rzeczpospolitą” <a href="https://raportcsr.pl/zmieniamy-dla-was-swiat-i-zmieniamy-siebie-budimex-oglosil-strategie-esg-do-2026-roku/">Artur Popko, prezes Budimeksu</a>, przypomniał, że jego firma, wchodząc na niemiecki rynek kolejowy, uzyskała certyfikat dopiero po dwóch latach i zainwestowaniu w sprzęt oraz szkolenia kadry ok. 20 mln zł. Oraz że Polska jest największym i najbardziej otwartym placem budowy, gdzie zamawiającym bardzo trudno weryfikować rzetelność składanych ofert. Identycznie wypowiadał się <a href="https://raportcsr.pl/wojciech-trojanowski-strabag-strategie-neutralnosci-klimatycznej-opisuje-nasze-haslo-work-on-progress/">Wojciech Trojanowski, członek zarządu Strabag</a>, stwierdzając, że Polska jest jedynym państwem w Unii Europejskiej, w którym nie ma certyfikacji podmiotów.</p>
<h2><strong>Pierwsze kroki w stronę zmian</strong></h2>
<p>Pojawiło się jednak światełko w budowlanym tunelu – i nie jest to pociąg. Nie wchodząc w nadmiar szczegółów, warto tylko za „Rzeczpospolitą” przypomnieć, że w październiku ubiegłego roku TSUE uznał, że przedsiębiorcy z państw, które nie zawarły umowy międzynarodowej w sprawie zamówień publicznych, nie mają automatycznego prawa do uczestniczenia w unijnych przetargach oraz że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już nie wyklucza sytuacji, w której nie dopuści do udziału w przetargu firm spoza UE. A Ministerstwo Infrastruktury szykuje zmiany prawne, które mają pozwolić na ograniczenie dostępu firm azjatyckich do polskiego rynku.</p>
<h2><strong>Certyfikacja – wciąż brak decyzji</strong></h2>
<p>Tylko że proces zmian w przepisach dotyczących certyfikacji ciągle trwa, choć sprawa wydaje się dość oczywista.</p>
<h2><strong>Nowe regulacje – wyzwanie dla rządu</strong></h2>
<p>Problem nierównej konkurencji na rynku budowlanym wydaje się wdzięcznym tematem dla Rafała Brzoski. Został właśnie został poproszony przez premiera o wskazywanie i piętnowanie właśnie takich absurdalnych sytuacji. Jako wytrawny biznesmen zapewne dobrze rozumie, że oprócz deregulacji potrzebne są też nowe regulacje. W końcu sam informował o tym, że jego InPost też musiał się mierzyć z nierówną konkurencją.</p>
<p>Źródło: <a href="https://homeandmarket.eu/5550/branza-budowlana-ma-dosc/">Home&amp;Market</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/44754-2/">Branża budowlana ma dość</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Budownictwo drogowe chce lepiej wykorzystywać odpady powstające przy remontach</title>
		<link>https://raportcsr.pl/budownictwo-drogowe-chce-lepiej-wykorzystywac-odpady-powstajace-przy-remontach/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogusław Mazur]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Aug 2024 10:33:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[branża budowlana]]></category>
		<category><![CDATA[branża budownictwo]]></category>
		<category><![CDATA[budownictwo drogowe]]></category>
		<category><![CDATA[budownictwo ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[budownictwo organizacje branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[odpady w budownictwie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=41167</guid>

					<description><![CDATA[<p>Odpady powstające przy remontach dróg czy budowie nowych, którymi w świetle prawa są m.in. gruz betonowy czy kruszywo kolejowe, to w praktyce tzw. materiały staroużyteczne, które z powodzeniem mogłyby zostać [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/budownictwo-drogowe-chce-lepiej-wykorzystywac-odpady-powstajace-przy-remontach/">Budownictwo drogowe chce lepiej wykorzystywać odpady powstające przy remontach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Odpady powstające przy remontach dróg czy budowie nowych, którymi w świetle prawa są m.in. gruz betonowy czy kruszywo kolejowe, to w praktyce tzw. materiały staroużyteczne, które z powodzeniem mogłyby zostać wykorzystane przy nowych inwestycjach. Jednak w tej chwili większość z nich ląduje po prostu na wysypiskach, ponieważ obecne przepisy niedostatecznie regulują tę kwestię. Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa i inne branżowe organizacje apelują o zmiany w tym zakresie.</strong></p>
<p>Długo wyczekiwane przez branżę rozporządzenie ministra klimatu i środowiska w sprawie określenia szczegółowych warunków utraty statusu odpadów dla destruktu asfaltowego (odpadowa mieszanka mineralno-asfaltowa) zaczęło obowiązywać w końcówce 2021 roku. Określa ono kryteria jakościowe, po których spełnieniu destrukt asfaltowy przestaje być traktowany jako odpad.</p>
<p>Dzięki temu może być szybciej uznany za pełnowartościowy surowiec i ponownie wykorzystany w budownictwie drogowym. Wynika to m.in. z faktu, że podmioty gospodarujące destruktem asfaltowym – po tym, jak przestanie on być odpadem – nie muszą już spełniać wymagań wynikających z ustawy o odpadach, np. uzyskiwać odpowiednich decyzji administracyjnych na przetwarzanie odpadów, prowadzić ewidencji odpadów czy wystawiać kart przekazania odpadów.</p>
<p>W praktyce przepisy ułatwiają korzystanie przy budowie dróg z materiału powstałego w wyniku budów, przebudów oraz remontów tras, co wpisuje się w założenia gospodarki o obiegu zamkniętym. Pozwalają też ograniczyć eksploatację złóż surowców naturalnych i magazynowanie destruktu asfaltowego na hałdach. Co istotne, korzyści środowiskowe przekładają się też na wymiar ekonomiczny. W kilkuletniej perspektywie zastosowanie destruktu jako substytutu nowego materiału wygeneruje znaczące oszczędności, oszacowane przez MKiŚ na ok. 400 mln zł rocznie.</p>
<p>Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa – wspólnie z Polskim Stowarzyszeniem Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych i Polskim Związkiem Pracodawców Budownictwa – już w ubiegłym roku zwróciła się do Ministerstwa Rozwoju i Technologii o wydanie rozporządzenia wykonawczego do ustawy o odpadach z 2012 roku.</p>
<p>Jak podkreśla, w świetle obowiązujących regulacji odpadem jest też m.in. gleba, kamienie, gruz betonowy czy kruszywo kolejowe. Jednak w praktyce nie są to odpady, ale tzw. materiały staroużyteczne, które z powodzeniem mogłyby zostać wykorzystane przy remontach czy budowach nowych dróg. W tej chwili większość z nich ląduje na wysypiskach, ponieważ przepisy niedostatecznie regulują tę kwestię.</p>
<p>W maju ub.r. MRiT poinformowało o rozpoczęciu prac analitycznych w zakresie wspomnianego rozporządzenia, a w czerwcu odbyły się spotkania Zespołu ds. odpadów w budownictwie w tym temacie.</p>
<p>Źródło: <a href="https://biznes.newseria.pl/">Newseria Biznes</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/budownictwo-drogowe-chce-lepiej-wykorzystywac-odpady-powstajace-przy-remontach/">Budownictwo drogowe chce lepiej wykorzystywać odpady powstające przy remontach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krzysztof Przybył: Tanio, ale z jakim efektem?</title>
		<link>https://raportcsr.pl/krzysztof-przybyl-tanio-ale-z-jakim-efektem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogusław Mazur]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 May 2024 06:54:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Obok CSR]]></category>
		<category><![CDATA[azjatyckie firmy]]></category>
		<category><![CDATA[branża budowlana]]></category>
		<category><![CDATA[Budimex]]></category>
		<category><![CDATA[budownictwo]]></category>
		<category><![CDATA[firmy budowlane]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Przybył]]></category>
		<category><![CDATA[strabag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=40540</guid>

					<description><![CDATA[<p>Debata na temat wielkich inwestycji – w tym CPK i budowy elektrowni jądrowych – rozpala opinię publiczną. I dobrze, bowiem o tym, w jaki sposób budować przyszłość Polski, trzeba rozmawiać. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/krzysztof-przybyl-tanio-ale-z-jakim-efektem/">Krzysztof Przybył: Tanio, ale z jakim efektem?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="article-lead"><strong><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-medium wp-image-30491 alignleft" src="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2022/01/2R3A0474-krzysztof-przybyl-fundacja-teraz-polska-300x171.jpg" alt="" width="300" height="171" srcset="https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2022/01/2R3A0474-krzysztof-przybyl-fundacja-teraz-polska-300x171.jpg 300w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2022/01/2R3A0474-krzysztof-przybyl-fundacja-teraz-polska-696x398.jpg 696w, https://raportcsr.pl/wp-content/uploads/2022/01/2R3A0474-krzysztof-przybyl-fundacja-teraz-polska.jpg 700w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Debata na temat wielkich inwestycji – w tym CPK i budowy elektrowni jądrowych – rozpala opinię publiczną. I dobrze, bowiem o tym, w jaki sposób budować przyszłość Polski, trzeba rozmawiać. Lecz inwestycje to nie tylko wielkie plany, ale i całkiem przyziemne kwestie, jak ich realizacja. Tu zaś, jak alarmują przedstawiciele branży budowlanej, mamy problem z oceną wiarygodności podmiotów spoza Unii Europejskiej, które ubiegają się o kontrakty. Pada postulat, by rozwiązać to systemowo, korzystając z doświadczeń innych państw Unii Europejskiej &#8211; podsumowuje Krzysztof Przybył, prezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”.<br />
</strong></div>
<div>
<h5><b>Nierówna konkurencja w branży budowlanej</b></h5>
<p>Był to jeden z głównych tematów debaty „Budownictwo – inwestycje, przetargi, konkurencja” podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Udział w niej wzięli przedstawiciele firm budowlanych, m.in. Strabaga i Budimexu oraz prezes Urzędu Zamówień Publicznych.</p>
<p>W czym leży problem? Otóż w tym, że zamawiający są na ogół bezradni, jeżeli chodzi o sprawdzenie wiarygodności firm spoza wspólnotowego rynku, które co prawda oferują atrakcyjne warunki cenowe, ale ich rzeczywista kondycja finansowa i doświadczenie są niesprawdzalne. Zamawiający polegają tu na oświadczeniach ubiegającego się o zamówienie. A to zbyt wątła rękojmia, jak na wielomilionowe inwestycje.</p>
<p>Firmy spoza UE, głównie z Azji, w ubiegłym roku zwyciężyły w co czwartym przetargu rozpisanym przez GDDKiA. Mamy zatem płacić drożej tylko za to, by zarobiły firmy europejskie? Nie. Chodzi o to by, po pierwsze, wszystkie startujące w przetargach podmioty miały równe szanse i, po drugie, o to, aby inwestycje były faktycznie zrealizowane. Tu zaś występują realne zagrożenia.</p>
<h5><b>Niska cena, ale co z wiarygodnością?</b></h5>
<p>Pamiętają Państwo, jak taksówkarze protestowali przeciw Uberowi? Argumentowali, że oni muszą wnosić opłaty, spełniać szereg wymogów, ubiegać się o licencje, a ich konkurenci mogą legalnie tych obciążeń unikać. I tak po trosze jest z firmami spoza UE. Europejscy, w tym oczywiście polscy, wykonawcy muszą spełniać surowe normy środowiskowe, normy w zakresie zatrudniania, standardy bhp i wiele, wiele innych wymogów. Firmy pozaunijne – w dużej części są od tego w rodzimych państwach zwolnione, a jeśli już nawet przedstawiają oświadczenia, że owe warunki respektują, to tych oświadczeń nie sposób sprawdzić. Dlatego też mogą sobie pozwolić na znacznie niższe stawki, niż firmy z UE.</p>
<p>Drugi problem to wiedza o rzeczywistym stanie finansowym tych firm. Tu także podstawą są głównie oświadczenia, różnego rodzaju promesy kredytowe – powodzenia, jeśli ktoś zweryfikuje te dokumenty w Chinach czy Azerbejdżanie. Groźba, że zwycięski wykonawca nie udźwignie finansowo prac przy inwestycji, jest w takim przypadku poważna i realna.</p>
<h5><b>Weźmy przykład z Niemiec i Skandynawii</b></h5>
<p>Co ciekawe, problemem nie jest złe Prawo zamówień publicznych, a niechęć zamawiających do odejścia od zasady wyboru najtańszej oferty. Trudno się dziwić: urzędnik, który wybierze ofertę o kilkanaście milionów złotych droższą, może zostać obwiniony co najmniej o niefrasobliwe szastanie publicznymi pieniędzmi. Dlatego też branża postuluje, by te obawy rozwiać poprzez doprecyzowanie prawa.</p>
<p>Prekwalifikacja i certyfikacja wykonawców dopuszczanych na rodzimy rynek bardzo dobrze funkcjonuje w Niemczech. Tam wiarygodność firm bada się naprawdę dogłębnie. Dobre mechanizmy funkcjonują w Skandynawii i – wychodząc poza Unię Europejską – w Wielkiej Brytanii. U nas zamawiający nie ma narzędzi (a zwykle i pieniędzy) by z takich rozwiązań skorzystać.</p>
<h5><b>W oczekiwaniu na nowe przepisy</b></h5>
<p>Światełkiem w tunelu jest dialog, który toczy się między branżą budowlaną a Ministerstwem Rozwoju. Póki co, zgodności co do ustawowych rozwiązań nie ma, ale nie ulega wątpliwości, że wypracowanie dobrych przepisów leży w interesie obu stron. Na marginesie: trudno powstrzymać się od refleksji, że obecne kłopoty to efekt budowanego przez lata dogmatu, że cena jest najważniejszym kryterium przy rozstrzyganiu zamówień. Dla urzędnika zapewne jest kryterium najwygodniejszym i najbezpieczniejszym, lecz dla interesu publicznego – nie zawsze. Nikt oczywiście nie proponuje, by odejść od kryterium cenowego jako dominującego, ale niech to będzie wyścig cenowy firm, których wiarygodność i doświadczenie nie budzi wątpliwości.</p>
<p><strong>Autor: Krzysztof Przybył, prezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”.</strong></p>
<p>Źródło: <a href="https://www.salon24.pl/u/krzysztofprzybyl/1377273,tanio-ale-z-jakim-efektem">https://www.salon24.pl/u/krzysztofprzybyl/1377273,tanio-ale-z-jakim-efektem</a></p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/krzysztof-przybyl-tanio-ale-z-jakim-efektem/">Krzysztof Przybył: Tanio, ale z jakim efektem?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Brak spójności prawa utrudnia rozwój prośrodowiskowych inwestycji</title>
		<link>https://raportcsr.pl/brak-spojnosci-prawa-utrudnia-rozwoj-prosrodowiskowych-inwestycji/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Przemysław Gruz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Jan 2024 11:42:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[branża budowlana]]></category>
		<category><![CDATA[pro środowiskowe inwestycje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=39200</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zgodnie z rządową strategią renowacji do 2030 roku 236 tys. budynków rocznie powinno przechodzić gruntowną termomodernizację, by Polska mogła spełnić swoje zobowiązania zawarte w Długoterminowej Strategii Renowacji Budynków. Ten proces może się jednak okazać [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/brak-spojnosci-prawa-utrudnia-rozwoj-prosrodowiskowych-inwestycji/">Brak spójności prawa utrudnia rozwój prośrodowiskowych inwestycji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zgodnie z rządową strategią renowacji do 2030 roku 236 tys. budynków rocznie powinno przechodzić gruntowną termomodernizację, by Polska mogła spełnić swoje zobowiązania zawarte w Długoterminowej Strategii Renowacji Budynków. Ten proces może </strong><strong>się </strong><strong>jednak okazać niewykonalny </strong><strong>przez brak przepisów oraz odpowiedniej koordynacji – ocenia Stowarzyszenie MIWO, które skierowało apel do nowego ministra rozwoju i technologii Krzysztofa Hetmana. Podkreśla w nim konieczność skupienia się na efektywności energetycznej budynków. Wśród kluczowych postulatów są też zmiany w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, jakie powinny spełniać budynki, a także powołanie międzyresortowego organu z udziałem przedstawicieli branży budowlanej, który koordynowałby tematy istotne dla budownictwa.</strong><span id="more-39200"></span></p>
<p><em>– Jeśli chodzi o przepisy budowlane, to nasza branża oczekuje zmian w czterech obszarach: akustyki, bezpieczeństwa przeciwpożarowego, zrównoważonego budownictwa i efektywności energetycznej. Przepisy dotyczące akustyki i bezpieczeństwa przeciwpożarowego nie zmieniały się od wielu lat, tymczasem nowe technologie wprowadziły w budownictwie wiele zmian. Poza tym musimy nadążać za przepisami, które wprowadza Unia Europejska</em> – mówi agencji Newseria Biznes Henryk Kwapisz, przewodniczący zarządu Stowarzyszenia Producentów Wełny Mineralnej, Szklanej i Skalnej MIWO.</p>
<p>Budynki są kluczowe w wysiłkach Polski na rzecz dekarbonizacji gospodarki i osiągnięcia zerowej emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku. Sektor budowlany odpowiada bowiem za ok. 38 proc. krajowej emisji CO<sub>2</sub> – pokazuje raport opracowany przez Polskie Stowarzyszenie Budownictwa Ekologicznego we współpracy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju („Zerowy ślad węglowy budynków. Mapa drogowa dekarbonizacji budownictwa do 2050 roku”). Aby osiągnąć cele klimatyczne wyznaczone przez UE, Polska musi jeszcze w tym dziesięcioleciu znacznie zintensyfikować działania w zakresie termomodernizacji zasobów budowlanych. Przyjęta w 2022 roku Długoterminowa strategia renowacji budynków zakłada, że w nadchodzących latach ten proces ma przyspieszyć: do 2030 roku zaplanowano modernizację energetyczną 236 tys. budynków rocznie, w kolejnej dekadzie – 271 tys. W sumie do 2050 roku w Polsce planowane jest przeprowadzenie 7,5 mln termomodernizacji, z czego 4,7 mln budynków powinno zostać poddanych tzw. głębokiej termomodernizacji. W ocenie stowarzyszenia MIWO ten cel może jednak nie zostać zrealizowany, dlatego zaapelowano do ministra o pilne działania.</p>
<p>Jedną z kluczowych kwestii dla branży budowlanej są zmiany w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (WT). Ta regulacja była już wiele razy nowelizowana, ale aktualizacji podlegały tylko niektóre jej przepisy. Tymczasem branża od lat apeluje o kompleksowy przegląd i szerokie konsultacje publiczne, których efektem będzie całościowa nowelizacja rozporządzenia, uwzględniająca nowe technologie i standardy oraz innowacje budowlane, m.in. w dziedzinie akustyki,  bezpieczeństwa przeciwpożarowego i zrównoważonego budownictwa.</p>
<p><em>– Zmiany przepisów w tych obszarach są bardzo potrzebne, ponieważ ludzie spędzają w budynkach 80–90 proc. swojego czasu. Wiemy doskonale, że hałas wpływa na nasze zdrowie. W budynkach mieszkalnych niepożądany hałas dobiegający od sąsiadów czy z ulicy powoduje, że częściej chorujemy na migreny czy choroby serca. Natomiast na oddziałach noworodków czy w salach szpitalnych, gdzie występuje hałas, pacjenci są poddawani większemu stresowi –</em> mówi Henryk Kwapisz. – <em>Również w kwestii bezpieczeństwa przeciwpożarowego istotne są regulacje, które nadążałyby za zmianami w technologii, a także za wymaganiami Unii Europejskiej. Dotyczy to na przykład obowiązku montowania paneli fotowoltaicznych na wszystkich budynkach mieszkalnych od 2030 roku. A jeśli na dachu mamy panele PV, to powinniśmy je montować na niepalnych materiałach i dużo poważniej podejść do kwestii bezpieczeństwa pożarowego.</em></p>
<p>Jak podkreśla Henryk Kwapisz, w rozporządzeniu WT powinien się też znaleźć całkiem nowy dział dotyczący zrównoważonego budownictwa. To pozwoliłoby m.in. określić metodykę liczenia śladu węglowego budynków, obowiązek przedstawiania deklaracji środowiskowych i kwestie odpadów budowlanych oraz sposobu ich recyklingu.</p>
<p>–<em> W tej chwili w rozporządzeniu WT nie ma o tym ani słowa. Jeśli rzeczywiście chcemy, żeby nasze budynki sprzyjały środowisku, to projektanci i wykonawcy muszą wiedzieć, jak je wznosić, a w tym celu potrzebne są odpowiednie przepisy. Dlatego stworzenie w rozporządzeniu WT działu dotyczącego zrównoważonego budownictwa jest naszym zdaniem absolutnie konieczne –</em> mówi przewodniczący zarządu Stowarzyszenia MIWO. – <em>Tutaj istotny jest też fakt, że od 2030 roku obowiązkowo trzeba będzie liczyć ślad węglowy dla budynków. Dlatego już w tej chwili należy dokonać odpowiednich zmian w przepisach, żeby wyjść naprzeciw oczekiwaniom regulatorów z Unii Europejskiej.</em></p>
<p>Stowarzyszenie w liście skierowanym do ministra Krzysztofa Hetmana apeluje też o kontynuowanie prac nad projektem nowelizacji rozporządzenia w  sprawie metodologii wyznaczania charakterystyki energetycznej budynków oraz sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej. Konsultacje tej regulacji zostały przeprowadzone w I połowie 2023 roku, ale prace przerwano w okresie przedwyborczym.</p>
<p>Branża przyjęła projekt z dużym zadowoleniem. Zakładał on wprowadzenie czytelnego systemu klas energetycznych budynków i oznaczeń ich efektywności energetycznej. Stowarzyszenie MIWO wskazuje, że takie rozwiązanie byłoby pomocne dla wszystkich, którzy chcą realizować inwestycje w termomodernizację i poprawę komfortu cieplnego budynku. Pozwoliłoby też lepiej konstruować przepisy i programy wsparcia, prowadząc do systematycznego premiowania obniżania kosztów energii dla gospodarstw domowych i firm.</p>
<p>– <em>Konieczne jest też utworzenie jak najszybciej ciała, które będzie koordynować zmiany w przepisach dotyczących budownictwa. Dlatego postulujemy powołanie międzyresortowego komitetu do spraw zrównoważonego budownictwa przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów </em>– mówi Henryk Kwapisz.</p>
<p>Jak wskazuje, w tej chwili tematy dotyczące budownictwa i mieszkalnictwa są rozproszone, zajmuje się nimi kilka ministerstw i innych podmiotów publicznych. To utrudnia wdrażanie efektywnych programów i polityk. Brak koordynacji na poziomie rządowym był odczuwalny zwłaszcza w obszarze poprawy efektywności energetycznej i termomodernizacji budynków, programów inwestycyjnych w tym zakresie oraz uwzględniania tego obszaru w całościowej polityce energetycznej i klimatycznej państwa.</p>
<p>– <em>Powinno zostać powołane jedno ciało, które będzie koordynować te tematy, aby móc  wdrażać konieczne zmiany jak najszybciej z korzyścią dla naszej gospodarki i obywateli –</em> ocenia ekspert Stowarzyszenia MIWO. – <em>Dzięki powołaniu komitetu, który koordynowałby zmiany w przepisach, dość szybko uda nam się osiągnąć dwa cele. Po pierwsze, będziemy respektować przepisy wdrażane na poziomie Unii Europejskiej, dotyczące neutralności klimatycznej, zrównoważonych budynków, ich śladu węglowego i oddziaływania na środowisko. Po drugie, dzięki tym zmianom spowodujemy, że my, Polacy, będziemy po prostu czuć się lepiej, ponieważ te przepisy sprzyjają naszemu zdrowiu i bezpieczeństwu.</em></p>
<p>Źródło: Newseria</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/brak-spojnosci-prawa-utrudnia-rozwoj-prosrodowiskowych-inwestycji/">Brak spójności prawa utrudnia rozwój prośrodowiskowych inwestycji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Dawid Piekarz: Kadrowy problem w budownictwie</title>
		<link>https://raportcsr.pl/dr-dawid-piekarz-kadrowy-problem-w-budownictwie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bogusław Mazur]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Aug 2022 08:56:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Obok CSR]]></category>
		<category><![CDATA[branża budowlana]]></category>
		<category><![CDATA[budownictwo]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid Piekarz]]></category>
		<category><![CDATA[Instytut Staszica]]></category>
		<category><![CDATA[pracownicy z Ukrainy]]></category>
		<category><![CDATA[raport CSR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://raportcsr.pl/?p=33468</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wojna na Ukrainie uświadomiła nam, w jak dużym stopniu branża budowlana (i to nie tylko budownictwo mieszkaniowe, ale również duże inwestycje liniowe czy infrastrukturalne) uzależnione są od pracowników z Ukrainy. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/dr-dawid-piekarz-kadrowy-problem-w-budownictwie/">Dr Dawid Piekarz: Kadrowy problem w budownictwie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wojna na Ukrainie uświadomiła nam, w jak dużym stopniu branża budowlana (i to nie tylko budownictwo mieszkaniowe, ale również duże inwestycje liniowe czy infrastrukturalne) uzależnione są od pracowników z Ukrainy. Sektor ocenia, że od momentu wybuchu wojny tj. od końca lutego, z branży ubyło ok. 30% pracowników z Ukrainy. Efekt widać: budowy spowolniły lub w ogóle stanęły. Dodatkowo trudno spodziewać powrotu do stanu wyjściowego nawet po zakończeniu działań wojennych. Wtedy zadania związane z odbudowa Ukrainy ze zniszczeń oraz pieniądze na inwestycje mogą skutecznie zatrzymać fachowców na tamtejszym rynku. To oznacz, że nie możemy ignorować realiów: przeciwnie, trzeba się do nowej sytuacji szybko przystosować. </strong></p>
<p>Około 1,3 mln pracowników w Polsce pracuje w branży budowlanej, co stanowi 10% ogółu pracowników – co dziesiąty pracownik w Polsce jest z budownictwa. Jednocześnie na 30 zawodów deficytowych w bieżącym roku aż 9 to zawody typowo budowlane.</p>
<p>Popyt na pracowników budowlanych znacznie przekracza podaż. Braki pracowników wskazuje ponad 90% firm branży – bezrobocie w budownictwie jest krytycznie niskie, praktycznie nie istnieje. 70% firm twierdzi, że brak pracowników jest to istotna bariera w dalszej działalności. Oczywiście, nie bierze się to znikąd. Przeciętne wynagrodzenie w branży budowlanej sięga nieco ponad 4600 PLN i jest to o blisko 20% niższe, niż w gospodarce narodowej. Z kolei z danych Eurostatu wynika, że w ubiegłym roku koszty pracy w Polsce wzrosły o 8,2 proc. To jeden z najwyższych wzrostów w krajach członkowskich UE.</p>
<p>Branża to niemal sami mężczyźni. Widoczny jest trend starzenia się branży przy jednoczesnym zwiększaniu się odsetka osób z wyższym wykształceniem. Zdecydowana większość pracuje powyżej 40 godzin tygodniowo. Efektywność pracy na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wzrosła o 53%.</p>
<p>Udział branży budowlanej w wydawanych pozwoleniach na pracę to około 25% wszystkich pozwoleń w Polsce. Jak wylicza branża, na polskich budowach legalnie pracuje ponad 480 tys. obcokrajowców, czego ponad 370 tys. stanowią Ukraińcy. Trzeba dodać, że pracownicy znad Dniepru zawsze przeważali na polskich budowach i dopiero 2021 rok przyniósł skokowy wzrost innych niż Ukraińcy i Białorusini nacji, ale i tak pozostają one znaczną mniejszością.</p>
<p>Jednym z rozwiązań może być wprowadzenie przepisów pozwalających na szybkie uznawanie wykształcenia, uprawnień i doświadczenia osób, które do nas przybyły. Co prawda są to w większości kobiety, niemniej są także takie z wykształceniem i doświadczeniem inżynierskim, administracyjnym  czy innym przydatnym w branży. Przed wojną 60% Ukraińców pracowało poniżej swoich kwalifikacji zawodowych, a dodatkowo ukraińską specyfiką jest fakt tego, że kobiety pracują w większym stopniu niż u nas w zawodach takich,  kierowcy  samochodów ciężarowych czy maszyn budowlanych.</p>
<p>Nie chodzi zresztą tylko o Ukraińców czy Białorusinów, bo te źródełka dostarczania nam pracowników po prostu wysychają, nie tylko z powodu wojny, co po prostu strukturalnie. Ułatwienia powinny być dla wszystkich krajów, bo demografia wskazuje, że z każdym  rokiem coraz mniej będzie polskich rąk do pracy. Potrzebujemy polityki migracyjnej,  odpowiadającej na nasze potrzeby i wyzwania.</p>
<p>Potrzeba także kształcenia polskich kadr, co przez lata bardzo zaniedbywano. Co gorsza, spada również liczba fachowców z wykształceniem wyższym. Te braki będzie coraz trudniej nadrabiać. Działania podejmują firmy z branży, które nawiązują porozumienia z samorządami – np. Strabag w Rzeszowie czy na Lubelszczyźnie – ale nie zastąpi to systemowego podejścia państwa do wyzwań edukacji zawodowej i technicznej. Powtarza się błąd, który dał się we znaki w sektorze kolejowym, w którym w latach 90., równolegle z likwidowaniem połączeń, zamykano szkoły kolejowe. W efekcie po dziś dzień sektor boryka się z brakiem specjalistów.</p>
<p>Nie da się także ukryć że braki kadrowe – obok skokowego wzrostu cen materiałów i energii – wpływają i będą wpływać na  podpisane czy już realizowane kontrakty, co grozi powtórką z „inwestycyjnej ofensywy” przed EURO2012. Jej efektem były opóźniane inwestycje, zrywane  kontrakty, bankructwa firm z branży. Oczywiście przyczyną było ignorowanie przez zamawiających faktu, że ceny materiałów budowalnych czy robocizny mogą wzrosnąć pomiędzy złożeniem oferty a realnym wykonaniem w stopniu uniemożliwiającym realizację kontraktu. Wtedy jednak publiczni zamawiający – GDDKiA i PLK –  bronili się przed jakimkolwiek systemem waloryzacji kontraktów.</p>
<p>Warto teraz nie zamykać oczu na rzeczywistość i wykorzystać możliwość, jakie daje Prawo Zamówień Publicznych dla realnego rozwiązywania tych problemów. Można i należy uznać, iż sytuacja wojny tuż za naszą granicą i potężnie wpływającej na nasza gospodarkę ro realna siła wyższa, okoliczności, których nikt nie był w stanie przewidzieć. To powinno otwierać ścieżkę do aneksowania umów w zakresie wysokości wynagrodzenia, terminów ukończenia inwestycji, ale również odstąpienia od naliczania kar umownych, w sytuacji, kiedy wykonawcy nie mają żadnego wpływu na przykład na zerwanie łańcuchów dostaw czy galopujących cen materiałów i usług, zwłaszcza że nowelizacja PZP z taką właśnie intencją była przeprowadzana. Trzeba też brać pod uwagę, że część kontraktów, rozstrzygniętych przed 24 lutego, po prostu nie zostanie podpisana, ponieważ nie jest możliwa ich realizacja w ramach złożonych ofert. Dlatego warto niezwłocznie wypracować szybkiej ścieżki realnej waloryzacji. W sprawie inwestycji drogowych branża porozumiała się z resortem infrastruktury. Pozostaje jednak otwarta waloryzacja kontraktów kolejowych i inwestycji samorządowych. A każdy dzień bez porozumienia dosłownie przybliża nas do katastrofy.</p>
<p><em><strong>Dr Dawid Piekarz, wiceprezes Instytutu Staszica</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://raportcsr.pl/dr-dawid-piekarz-kadrowy-problem-w-budownictwie/">Dr Dawid Piekarz: Kadrowy problem w budownictwie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://raportcsr.pl">RAPORT CSR</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
