Ile kosztuje nowa mapa Polski?

Materiał został przygotowany dzięki wsparciu partnera – firmy Track Tec, czołowego europejskiego producenta materiałów do budowy nawierzchni kolejowej.

Udostępnij

Poznaliśmy Zintegrowaną Sieć Kolejową, czyli plan rozwoju polskich tras do 2050 roku. Zakłada on budowę 4700 kilometrów nowych linii i modernizację kolejnych 5600. Skala działa na wyobraźnię, ale mapa jest dopiero początkiem drogi.

Dwie prędkości rozwoju

Z planowanych 4700 kilometrów około 2700 mają stanowić linie dużych prędkości, przystosowane do jazdy z prędkością co najmniej 250 km/h. Pozostałe 2000 kilometrów przypadnie na nowe trasy konwencjonalne. Pierwszy tysiąc kilometrów ma zostać uruchomiony do 2035 roku. W tej grupie znajdują się projekty już przygotowywane lub realizowane, takie jak linia „Y”, Rail Baltica, Podłęże, Piekiełko oraz połączenie Katowice, Ostrawa. Pozostała część planu dotyczy okresu po 2035 roku i będzie wymagała ustalenia kolejności inwestycji. Ogłoszona mapa nie jest więc jednym harmonogramem budowy. Łączy zadania zaawansowane z pomysłami, które dopiero czekają na wybór dalszej drogi.

Cena większej sieci

Szacowany koszt działań planowanych po 2035 roku wynosi około 610 miliardów złotych. Około 410 miliardów ma przypaść na budowę nowych linii, a pozostała część na modernizację istniejących tras. Tak wysoka kwota pokazuje, że rozwój kolei nie kończy się na ułożeniu toru między dwoma miastami. Każdy nowy korytarz oznacza grunty, obiekty inżynieryjne, zasilanie, systemy sterowania, zabezpieczenia, zaplecze techniczne i późniejsze utrzymanie. Dopiero połączenie tych elementów pozwala zamienić kreskę na mapie w trasę, która może przyjąć regularny ruch.

Kilometry zmieniają znaczenie

Najbardziej widocznym efektem planu mają być krótsze podróże. Według przedstawionych założeń przejazd ze Szczecina do Poznania mógłby trwać 65 minut zamiast około 100, a podróż z Wrocławia do Poznania 45 minut zamiast około 80. Nowe linie mają też ponownie włączyć do sieci miasta i powiaty pozbawione regularnego transportu kolejowego, między innymi Polkowice, Świecie i Żnin. Znaczenie planu nie sprowadza się więc do zwiększenia prędkości między największymi ośrodkami. Chodzi również o zmianę układu połączeń i stworzenie tras, które nie omijają miejsc pozostających dziś poza głównym obiegiem.

Od planu do toru

4700 kilometrów nowych linii może zmienić sposób podróżowania po Polsce, ale sama mapa jeszcze tego nie zrobi. Jej wartość będzie zależała od kolejności prac, finansowania i jakości rozwiązań ukrytych pod każdą narysowaną trasą. Dopiero wtedy plan stanie się siecią.

Przeczytaj więcej

Najnowsze