TVP uderzyła w europejską Polonię

Podczas gdy rząd zapowiada pomoc dla Polaków z Donbasu, władze TVP praktycznie pozbawiły 6 milionów rodaków możliwości odbioru TVP Polonia – komentuje na swoim blogu Bogusław Mazur.

1 stycznia Polacy żyjący na obczyźnie w różnych krajach Europy po wybraniu kanału TVP Polonia ujrzeli czarne ekrany. Koniec z polskimi informacjami, audycjami kulturalnymi, bajkami dla dzieci. Chcąc znów je oglądać, rodacy musieliby zainwestować w przestrojenie swoich anten lub w zakup i instalację nowych na fasadach wielorodzinnych budynków. Co nie jest możliwe w takich miastach jak Paryż, Bruksela czy Amsterdam lub wiąże się ze słonymi opłatami i uciążliwymi procedurami administracyjnymi.

Któż, ach któż liczy na takie desperackie przywiązanie europejskiej Polonii do rodzimych kanałów? Oczywiście TVP, dla żartu określanej mianem telewizji misyjnej. To jej władze zdecydowały o rezygnacji od 1 stycznia z wynajmu transpondera satelitarnego na pozycji Astry 19,2E, który dystrybuował takie programy jak TVP Info czy TVP Polonia na terenie całej Europy. Co prawda TVP Polonię nadal można odbierać drogą satelitarną, tyle że z nowej pozycji Hot Bird 13E, która właśnie wymaga przestrajania anten czy kupna nowych.

Na nic zdały się głosy ekspertów, że satelity SES Astra oferują znacznie większe zasięgi w Europie niż konkurencja (z tej pozycji satelitarnej nadaje większość europejskich, publicznych telewizji). Na nic ostrzeżenia, że europejska Polonia praktycznie straci dostęp do kanałów polskiej telewizji, będącej często głównym źródłem codziennego kontaktu z narodową kulturą. TVP broniła swej koncepcji jak niepodległości.

Ale dlaczego TVP podjęła decyzję o rezygnacji z Astry? Odpowiedzi są dwie. Jednej udzielił we wrześniu świeżo minionego roku Jacek Rakowiecki, rzecznik TVP. Jako przyczynę rezygnacji podał chęć likwidacji niepotrzebnych kosztów. Po jakichś trzech dniach wypowiedź Rakowieckiego zdezawuował tenże sam Rakowiecki. Tym razem stwierdził, że oszczędności finansowe z tytułu rezygnacji z transpondera na Astrze będą relatywnie niewielkie i nie stanowią powodu podjęcia decyzji. Prawdziwym powodem miała być już chęć rozbudowania innych kanałów, takich jak TVP Kultura, bo dzięki nowemu satelicie odpadną opłaty licencyjne za emisję zagranicznych filmów.

Wychodzi na to, że aby móc ukazywać europejskiej Polonii filmy z Hollywood, TVP postanowiła pozbawić jej możliwości oglądania – nomen omen – TVP Polonia. Absurdalność całej sytuacji zauważyło nawet MSZ, które jeszcze w październiku zażądało od TVP wyjaśnień w tej sprawie. Bo okazało się, że odpowiedzialny za dobre relacje z polską diasporą resort o decyzji „publicznej” telewizji dowiedział się z prasy. Widocznie TVP podzieliła opinię byłego już szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, że „państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”.

Czas na konkluzję. Proporcjonalnie mamy jedną z największych diaspor na świecie, przy czym Polonia europejska liczy 6 mln osób. Te 6 mln ludzi może być dla Polski niebagatelnym atutem, czego uzasadniać chyba nie trzeba. Ale podczas gdy słusznie niepokoimy się o los Polaków z Donbasu, to zarazem przymykamy oczy na takie posunięcia władz TVP, które będą sprzyjać wynaradawianiu się rozsianych po Europie rodaków. Widocznie do odczuwania jedności z diasporą potrzebujemy wojen.

Źródło: http://boguslaw.mazur.salon24.pl