Samorządowcy: Marcin Król nie do końca zna kompetencje samorządu

 Marcin Król zbyt słabo zna strukturę państwa polskiego. Od XIV wieku powiaty były najsilniejsza strukturą i nie dały się zlikwidować w 1975 roku. Samorząd powiatowy trzeba wzmacniać, reformować, a nie likwidować, bo on się nie da zlikwidować – twierdzi prof. Jerzy Stępień.

W poniedziałkowym „Newsweeku” ukazał się wywiad z prof. Marcinem Królem, w którym filozof mówi m.in., że „samorząd w Polsce jest po prostu bezradny”, „zupełnym idiotyzmem jest powiat”, a o wynikach wyborów na włodarzy miast decyduje najczęściej przypadek. Samorządowcy, których PortalSamorzadowy.pl zapytał o refleksje na ten temat w większości nie zgadzają się z Marcinem Królem. Część zarzutów wobec samorządów uważają jednak za zasadną.

Teza 1. Marcina Króla brzmi, że zupełnym idiotyzmem jest powiat. Co na to środowisko samorządowe?

Zdaniem Marka Wójcika, dyrektora biura Związku Powiatów Polskich, Marcin Król ma dobre intencje, ale wyszło nie najlepiej.

– Czasami nie warto wypowiadać się o czymś, o czym do końca się nie wie. Mam wrażenie, że pan profesor nie bardzo wie, jakie są kompetencje samorządu powiatowego. Wydaje mi się, że prof. Król zatrzymał się w którymś momencie analizowania tego, co dzieje się w samorządach. Zapraszam go do częstszych kontaktów z samorządowcami, być może wtedy będzie w stanie ocenić to wszystko bardziej obiektywnie – analizuje Marek Wójcik.

W opinii Marka Wójcika Marcin Król posługuje się sformułowaniami obiegowymi, mówiąc, że samorządowcy zajmują się tylko kostką Bauma i strażami pożarnymi. Tymczasem powiaty dawno przestały być rozdzielnikiem pieniędzy przekazywanych z centrali, mają wpływ na wysokość tych środków.

Powiatów broni także jeden z twórców reformy samorządowej prof. Jerzy Stępień. Absolutnie nie zgadza się z tym, że są one idiotyzmem.

– Myślę, że pan profesor zbyt słabo zna strukturę państwa polskiego. Od XIV wieku powiaty były najsilniejsza strukturą i nie dały się zlikwidować w 1975 roku. Zlikwidowano wówczas komitety powiatowe partii. Cała administracja powiatowa została, zmieniła jedynie nazwę na rejonową – wyjaśnia były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Zdaniem Jerzego Stępnia samorząd powiatowy trzeba wzmacniać, reformować, a nie likwidować, bo on się nie da zlikwidować. Podobnie jak gminy, to podstawowa struktura naszej administracji.

Prof. Stępień przypomina, że w pierwotnej koncepcji powiat miał także koordynować pracę i finansować różnego rodzaju służby, ale tak się nie stało, bo w 2001 roku nastąpiła recentralizacja dokonana przez rząd Leszka Millera. Spowodowała ona, że od samorządu oddzielona została np. policja.

– Nie można nie dostrzegać, że dokonał się zasadniczy przewrót, jeśli chodzi o zadania i kompetencje samorządów. Większość spraw, które składają się na codzienność lokalną czy regionalną, jest w rękach samorządów – zauważa prof. Stępień.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski przyznaje, że powiaty są trudnym tematem, głównie z powodu braku dochodów własnych. Są one w dużej mierze skazane na subwencje i dotacje. Mogą decydować o stronie wydatkowej, ale nie o przychodowej – to ich słabość.

Źródło: http://www.portalsamorzadowy.pl