Przemysł pornograficzny w Polsce zbiera żniwo

22 czerwca 2015 odbyła się w Sejmie konferencja „Społeczne i rozwojowe konsekwencje pornografii“, na której najwybitniejsi specjaliści z Polski, USA i Wielkiej Brytanii dyskutowali o skutkach działalności przemysłu pornograficznego. Organizatorzy wzywają organizacje pozarządowe, przedsiębiorców, w tym szczególnie firmy telekomunikacyjne oraz organy i instytucje publiczne do działań chroniących dzieci przed przemysłem pornograficznym. Stowarzyszenie zaprezentowało alarmujące dane oraz 10 postulatów mających tworzyć lepsze środowisko dla rozwoju dzieci i młodzieży.

Stowarzyszenie Twoja Sprawa uważa, że przemysł pornograficzny nie jest „normalnym” biznesem, ale przemysłem, który produkuje treści zagrażające zdrowiu publicznemu i mające wielorakie inne negatywne konsekwencje. Dystrybucja pornografii jest w istocie dystrybucją brutalności i uprzedmiotowienia kobiet. Według jednego z badań przedstawionych na konferencji w najbardziej popularnych filmach porno agresja fizyczna, m.in. policzkowanie z otwartej ręki i gagging (seks oralny skutkujący tym, że kobieta dławi się, a nawet wymiotuje), pojawiła się w ponad 88% scen, zaś wyrazy werbalnej agresji, tj. obrzucanie kobiet wyzwiskami takimi jak „suka” lub „zdzira” odnotowano w 48% scen. Stwierdzono, że prawie 90% scen zawierało przynajmniej jedną agresywną praktykę seksualną skierowaną wobec kobiet.

Pierwszy kontakt dzieci z pornografią następuje już w szkole podstawowej. Z treściami zawierającymi niezwykle obsceniczne i wulgarne treści, agresję werbalną i przemoc fizyczną wobec kobiet stykają się nawet 11-latki. Prawdziwa fala pornografii zalewa gimnazja. Uczniowie w wieku 13-15 lat stają się jej świadomymi konsumentami. Przodują w tym chłopcy. Jak wynika z badań Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, blisko 15% gimnazjalistów ogląda ją codziennie, natomiast łącznie 46% od kilku do ponad 30 razy w miesiącu. W coraz większym stopniu pornografia wciąga dziewczęta. 21% gimnazjalistek regularnie ogląda filmy lub zdjęcia pornograficzne.

Według danych Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, dramatycznie – z 19% w 2013 roku do 31% w 2015 roku – wzrosła liczba dzieci, które korzystają z pornografii dzięki mobilnemu internetowi.

Prof. Gail Dines, postać numer jeden ruchu antypornograficznego na świecie, podkreśliła w czasie wystąpienia, że naturalnym procesem w pornobiznesie jest przesuwanie granicy brutalności i obsceniczności, którą pokazuje się w filmach. Dines podaje przykład jednego z najbardziej popularnych producentów, który jeszcze 10 lat temu był uznawany nawet przez sam przemysł pornograficzny za producenta zbyt ekstremalnych obrazów, aby można je było zaakceptować. Według Dines, ten sam producent święci dziś triumfy w głównym nurcie pornografii. Dines podkreśliła również, że „zwykła” pornografia kreuje zainteresowanie coraz młodszymi aktorkami, a w rezultacie tworzy popyt na pornografię dziecięcą.

Dr Donald Hilton – profesor na wydziale neurochirurgii na Uniwersytecie San Antonio, USA porównał przemysł pornograficzny do przemysłu tytoniowego w latach 40- i 50-tych. Przez wiele lat, przemysł tytoniowy z sukcesem kreował wizerunek papierosów jako bezpiecznego, a nawet zdrowego, produktu. Podobnie przemysł pornograficzny twierdzi, że dostarcza ludziom bezpiecznych „fantazji”. Jest to jednak nieprawda.

Hilton podkreśla, że pornografia ma działanie analogiczne do działania narkotyków. W ostatnich latach dowiedzieliśmy się, że uzależnienie wiąże się ze specyficznymi zmianami w mózgu na poziomie chemicznym oraz na poziomie struktury i funkcjonowania mózgu. Badania laboratoryjne wykazały, że podobne zmiany dokonują się u osób uzależnionych od seksu i pornografii. Zmiany te wpływają na ludzkie zachowanie i powodują potrzebę powrotu do pornografii.

Polski lekarz seksuolog, dr Bogdan Stelmach na przykładzie swojej praktyki lekarskiej opowiedział m.in., że potrzeby wykreowane przez konsumpcję pornografii doprowadzały u niektórych pacjentów do seksu z prostytutkami i poważnych problemów w życiu rodzinnym.

Z kolei prezes spółki Polskie Badania Internetu dr Andrzej Garapich omówił o zachowaniach polskich internautów związanych z pornografią. Pomimo tego, że strony z pornografią nie są stronami najbardziej popularnymi wśród Polaków, jednak aż 38,2% z nich odwiedza strony z pornografią. W ciągu 10 lat grupa Polaków, która interesuje się pornografią w Internecie zwiększyła się o 6 milionów nowych konsumentów. Aż 8,3% osób, które szukają pornografii to dzieci i młodzież między 7-mym a 14-tym rokiem życia. Z kolei 25% osób to osoby od 15-tego do 24 roku życia. Aż 70% dzieci i młodzieży (od 8-mego do 18-tego roku życia) zetknęło się z pornografią w Internecie przypadkowo, a w 40% przypadków było to wynikiem wyszukiwania w wyszukiwarkach niewinnych i neutralnych treści.

John Carr – członek Rady ds. Bezpieczeństwa Dzieci w Internecie w Wielkiej Brytanii, która jest ciałem doradczym rządu brytyjskiego – przedstawił całe spektrum rozwiązań, które wprowadzono w Wielkiej Brytanii, aby ograniczać dzieciom dostęp do pornografii. W Wielkiej Brytanii, już w 2004 roku, operatorzy telefonii komórkowej (również ci sami, którzy działają w Polsce) wprowadzili system ochrony rodzicielskiej w Internecie dostępnym przez sieci komórkowe. Tylko osoby dorosłe, których wiek został realnie potwierdzony mogą wyłączyć system ochrony rodzicielskiej w komórkach. Rozwiązanie to odnosi się zarówno do kart pre-paid, jak i do telefonów z abonamentem.
Anna Bućkowska ze Stowarzyszenia Twoja Sprawa podkreśla, że edukacja jest niezwykle ważnym czynnikiem ochrony dzieci, ale nie może być powodem zaniedbywania działań systemowych oraz instytucjonalno-prawnych. Z doświadczenia STS wynika, że szczególnie widoczna jest niechęć prokuratury i brak woli ścigania tych dostawców i dystrybutorów pornografii, którzy naruszają prawo. Postępowania są umarzane pod najróżniejszymi pretekstami. Stowarzyszenie Twoja Sprawa podkreśla ważną rolę Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej, które powinny stać się inicjatorami pozytywnych zmian.

10 postulatów Stowarzyszenia Twoja Sprawa

Przedstawiając 10 postulatów, Stowarzyszenie Twoja Sprawa podkreśliło, że mają one na celu jak najdalsze odsunięcie pornobiznesu od dzieci, jak również przesunięcie wieku pierwszego kontaktu z pornografią.  Oto niektóre postulaty Stowarzyszenia Twoja Sprawa:

-Wprowadzenie przez wszystkich dostawców Internetu w Polsce, na poziomie serwerów, rozwiązań technologicznych (tzw. „ochrony rodzicielskiej”), które pomogą rodzicom chronić dzieci i młodzież przed kontaktem z treściami pornograficznymi w Internecie.
-Domyślne wyłączenie kategorii treści „18+” w Internecie dostarczanym przez telefonię 3G oraz 4G (z pełną możliwością uruchomienia usługi przez pełnoletniego konsumenta).
-Domyślne wyłączenie SMS-ów o podwyższonej opłacie, które umożliwiają dzieciom zakup na komórkę filmów pornograficznych (z możliwością uruchomienia usługi przez pełnoletniego konsumenta). Inne płatności za pomocą SMSów Premium nie powinny być ograniczane.
-Włączenie rozwiązań technologicznych typu „ochrona rodzicielska” w otwartych, prywatnych sieciach wi-fi (np. kawiarniach, hotelach itd.).
-Uznanie przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że działania polegające na rozpowszechnianiu pornografii w sposób umożliwiający dostęp do niej przez osoby poniżej 18 roku życia stanowią praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów oraz mogą skutkować nałożeniem określonych kar finansowych.
-Dalsze konsekwentne nakładanie przez Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i telewizji kar finansowych na dostawców usług „video-on demand” z tytułu naruszeń art. 47e ustawy o radiofonii i telewizji (tj. przepisu, który nakłada obowiązek rzeczywistej ochrony przed dostępem przez osoby nieletnie). Podmiotom, które notorycznie naruszają ten przepis nie powinny być udostępniane usługi SMS-ów o podwyższonej opłacie.
-Zaostrzenie polityki karnej, jak również przeprowadzenie stosownych szkoleń wśród prokuratorów, szczególnie w zakresie ścigania działań polegających na aktywnym docieraniu do dzieci i młodzieży poprzez marketing i reklamę pornografii.