Jakość poprzez edukację

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERAZ dr Jerzym Byczyńskim, specjalistą branży utylizacyjnej rozmawia Juliusz Bolek.

Jakie warunki pracy zapewnia zakład utylizacyjny w Pszczonowie, zatrudnionym w nim osobom?

Taki zakład, jak inne działające obecnie w krajach Unii Europejskie, buduje się z uwzględnieniem wszelkich wymogów sanitarnych i dotyczących ochrony środowiska. Jest więc wysoce wyspecjalizowany. Wobec tego wymagania wobec pracowników są również wysokie. Muszą mieć, co najmniej ukończoną szkołę podstawową oraz ukończone kursy zawodowe (palacza, mechanika) w zależności od zajmowanego stanowiska pracy. Obecne zakłady utylizacyjne nie przypominają tych, działających dawniej, które w pamięci starszego pokolenia źle się kojarzą. Zwłaszcza z uciążliwym fetorem i ściekami, zatruwającym środowisko w całej okolicy. Dzisiaj są to zakłady nowoczesne, bowiem technologie, umożliwiające produkcję mączki zwierzęcej są tak kosztowne i wyrafinowane, że siłą rzeczy wymuszają jakość poprzez edukację pracowników.

Dlaczego?

Ponieważ sprzedawana odbiorcom mączka musi spełniać określone, wyśrubowane parametry. Jeśli nie – nie będzie można jej wysyłać na eksport. Zostaną one spełnione, bo zakład sprowadza świeżą krew, która jest następnie schładzana i przerabiana w najnowocześniejszych urządzeniach duńskiej firmy Aarslev, bądź czeskich, które spełniają odpowiednie parametry rozdrobnienia, temperatury, czasu. Wszystkie są monitorowane i łatwe do zweryfikowania i kontroli przez upoważnione organy unijne czy krajowe. W takim zakładzie ma być zatrudnionych docelowo 150 osób. Można więc sądzić, że będzie w nim m.in. ok. 30. kierowców używających nowoczesnych samochodów, a także kadra kierownicza, składająca się, z co najmniej 15. specjalistów, osób z wyższym wykształceniem. Moim zdaniem takie miejsce stosunkowo łatwo przyciągnie pracowników ambitnych, chcących się rozwijać zawodowo. Zakład utylizacyjny z pewnością umożliwi im profesjonalny rozwój.

Na czym to będzie polegało?

Wysoko wyspecjalizowana kadra kierownicza i wyspecjalizowani pracownicy mogą zarobić lepiej. Dzięki swoim kwalifikacjom lepiej utrzymają we właściwy sposób powierzane im urządzenia. Ponadto bardziej racjonalnie będą gospodarować swoim czasem. Będą też przejawiać wysoką etykę pracy. En bloc opłaci się to i właścicielom zakładu. Taki bowiem stosunek zatrudnionych do pracy powoduje obniżenie ogólnych kosztów funkcjonowania zakładu. Najbardziej efektywne są takie firmy, gdzie dzięki stworzonym warunkom mogą dobrze zarobić zarówno pracownicy, jak i właściciele.

Jak zakład zapewni pracownikom podnoszenie kwalifikacji zawodowych?

Będą organizowane kursy, np. dla palaczy, ale też dla techników czy inżynierów, pracujących bezpośrednio w produkcji, przy obsłudze maszyn. A są one sprowadzone m.in. z wiodącej, światowej, duńskiej firmy Aarslev. Ich standard można porównać do Mercedesa. Zatem poziom naszego technika czy inżyniera, obsługujących takie urządzenia jest równocześnie poziomem światowym.
Wraz z rozwojem zakładu i osiągnięciem odpowiednich zysków, jego właściciele zapewne zaczną zatrudniać także członków rodzin już w nim pracujących. Zakładam bowiem, że zatrudnieni w nim od początku przekonają się, że jest to zakład stabilny i bezpieczny.

W tym roku nasila się kryzys, cała gospodarka wyhamowuje. Czy nie przełoży się to negatywnie na rozwój zakładu w najbliższych miesiącach? Czy nie ucierpi na tym polityka pracownicza?

Patrząc z mojej perspektywy, jako specjalisty zajmującego się od 30 lat branżą utylizacyjną, ważnym segmentem przetwórstwa rolno-spożywczego, w tym przypadku spowolnienie powinno mieć wyłącznie pozytywne następstwa. Bo powstanie 150 nowych miejsc pracy. Bo dla polskiego rolnictwa to jest poważny impuls eksportowy.

Czy jednak nie istnieją żadne obawy, że po kilku miesiącach od uruchomienia zakład, wskutek kryzysu, będzie pracował na zwolnionych obrotach, a część zatrudnionych straci miejsca pracy?

Nowoczesny zakład utylizacyjny, jakim jest Pszczonów, ma zapewnioną na tyle stabilną pozycję w Europie na najbliższych co najmniej kilka lat, że to daje wystarczającą gwarancję bezpieczeństwa socjalnego pracownikom.

Źródło: RaportCSR.pl